środa, 18 czerwca 2014

Mierzyć wysoko i wierzyć w to mocno


T-shirt: GoHardOrGoHome
Shorts: Rosewholesale
Watch: Rosewholesale
Shoes: Nike


Cześć :) Na sam początek kilka spraw "organizacyjnych". Rozdanie kończy się tak jak było zapowiadane wcześniej - w dniu jutrzejszym o 23:59, jednak wyniki nie pojawią się w piątek a kilka dni później. Dlaczego? Od tygodnia całe dnie spędzam na odwiedzaniu wszelkich lekarzy, jeżdżeniu od szpitala do szpitala a każda minuta jest dla mnie wręcz "minutą przetrwania" :P No cóż, zawroty głowy tak się do mnie przyczepiły, że skutecznie utrudniają mi życie. Chyba pora zostać na dłużej w szpitalu, tak więc przez te kilka dni nie będę zaglądać ani tutaj ani na Wasze blogi. Swoją drogą, macie jakiś pomysł żeby nie umrzeć z nudów w tym szpitalu? ;) Od razu podkreślam - dostępu do internetu raczej mieć nie będę.


























Miałam takie ambicje napisać coś sensownego, ale choroba chyba jednak jest silniejsza. Szczerze nie znoszę takich postów "o niczym", ale tyle mnie już tu nie było i pewnie jeszcze trochę nie będzie, a Wy mimo wszystko tu zaglądacie - dziękuję! Trzymajcie kciuki żeby mi szybko przeszło, w końcu niedługo zaczynają się wakacje! :)

Zostawiam Was z moim nowym nabytkiem - koszulka z ukochanym cytatem i najlepszym zdjęciem na świecie! Jak dla mnie, jest strasznie motywująca. Bo przecież nieważne jest które miejsce na zawodach zajęliśmy, ważne że wzięliśmy w nich udział! Nieważne jest ile przebiegliśmy, liczy się sam fakt, że wstaliśmy z kanapy. Nieważne że coś nam nie wychodzi, bo mimo wszystko świadczy to o tym, że próbujemy i się staramy. To wyznaczone cele, wiara w nie i nasze czyny są największym sukcesem, jaki możemy osiągnąć i własnie one dają największą satysfakcję. Pamiętajcie o tym Kochani :) "Cel jest przed tobą i w końcu tam będziesz".
Trzymajcie się, ZDROWO przede wszystkim!

sobota, 7 czerwca 2014

"Nie wolno się nienawidzić"

Hej! Przypuszczam, że sporo osób narzekało dziś na nadmierne upały :P Ja może i nie narzekałam, ale teraz cierpię z bólu, słońce mocno mnie przypiekło - zasada że podczas ruchu szybciej łapie zdecydowanie się sprawdziła... No cóż, zdjęć z dziś dodawać nie będę, bo wyglądam mniej więcej jak flaga naszego kraju, dlatego będą one z zeszłego tygodnia :P

Kardigan: KLIK


Okej, już pozrzędziłam, mogę więc przejść do tematu posta. Nudząc się na kolejnej lekcji historii wpadł mi w oczy cytat T. Mazowieckiego:

"Można się różnić, można się spierać. Ale nie wolno się nienawidzić."

Przyznam, że jestem typem osoby, która jeśli czegoś/kogoś nie znosi, nie waha się przed wypowiedzeniem wyrazu "nienawidzę". Tak, powtarzam to nawet kilka razy dziennie, co więcej - z czystym sumieniem. Mimo wszystko powyższe słowa do mnie trafiły. Właściwie to temat rzeka, przechodząc od tolerancji, przez przyzwyczajenia po najzwyklejsze relacje międzyludzkie. Nie ma wątpliwości, że wszyscy się różnimy. Bez przerwy się spieramy. Ale co z nienawiścią?
























Dla mnie to jedno ze zwykłych odczuć, wyznań, przeznaczone dla... wyjątkowych osób. No wiecie, coś jak "kocham Cię" powiedziane do wroga. Po co owijać w bawełnę długą wiązanką "nie potrafimy się dogadać, masz całkiem odmienny pogląd na życie blabla" skoro możemy powiedzieć wprost "nienawidzę Cię!"? Okej, z tym poprzednim zdaniem to taki żarcik. To dość mocne słowa, a wypowiedziane szczerze mogą zaboleć. Może czasem faktycznie warto ugryźć się w język...
























Po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, że oprócz tych droczących słów "nienawidzę cię" skierowanych do przyjaciół, takich prawdziwych było zaledwie kilka w moim całym życiu, a wypowiedziane były w stronę osób, które naprawdę na to zasłużyły. Abstrahując już od mojej osoby - zdrada, kłamstwo i inne podobne sposoby ranienia innych osób są kluczem nienawiści. Zdecydowanie nie powinniśmy obdarzać tym uczuciem osób, z którymi jedynie nie potrafimy się dogadać czy mają całkiem inne zdanie na dany temat niż my.
























Podsumowując, chyba powinnam przestać rozpowiadać na wszystkie strony świata jak bardzo wszystkiego i wszystkich nienawidzę i zastąpić to jakimś... mniej drastycznym zwrotem ;) A Wy, jak traktujecie pojęcie nienawiści? Często używacie tych słów w stosunku do kogoś?