piątek, 4 lipca 2014

Pora się ruszyć!

Hej! W końcu pogoda dopisała, więc wstałam o 7 rano (!) i po 30 minutach wyszłam na zdjęcia. Nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem, ale... lubię wcześnie wstawać! Oczywiście pierwsze minuty są okropne, ale satysfakcja z całego pięknego dnia to wynagradza :) Mimo, że na wakacje wyjeżdżam dopiero pod koniec lipca, na blogu nie będzie mnie zbyt często. Ale to chyba dobra wiadomość, a o jej powodach będziecie mogli przeczytać trochę dalej.









Sukienka: KLIK



Nie wierzę, że minął już cały tydzień wakacji, a ja go totalnie zmarnowałam. Właściwie to zmarnowałam ostatnie 3 tygodnie, bo od tamtego czasu nie chodzę do szkoły. Plany jak zwykle były ambitne, ale nic z nich nie wyszło. Jak to się dzieje, że chcemy tak wiele zrobić, a w ostateczności i tak lądujemy na kanapie z laptopem lub przed telewizorem? Pewnie sporo osób odpowiedziałoby, że to przez zmęczenie lub znudzenie życiem. Serio? Mnie osobiście męczy już to nic-nierobienie, dlatego pora się zmotywować!
Czeka na mnie praca - zbiór malin, właściwie to mogę tam jechać w każdej chwili, ale jakoś mi się nie spieszy... Miałam wrócić do biegania, ale mój totalny brak kondycji też mi w tym nie pomaga. Wakacje miały być okresem intensywnych początków nauki fizyki do matury, ale oczywiście nie kupiłam jeszcze książki! No cóż, mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, ale chyba jednak wolę w końcu wziąć się w garść i zacząć powoli to wszystko wykonywać. Tak więc... potrzebuję motywacji!


Szczerze mówiąc wiele z moich planów zazwyczaj lega w gruzach. Mam słomiany zapał, mnóstwo pomysłów, zaczynam zbyt szybko i zazwyczaj kończę w tym miejscu, gdzie startowałam. Takie działania zdecydowanie nie przynoszą jakichkolwiek korzyści. Może po prostu lubię poznawać nowe rzeczy? Czasem robiąc coś kolejny raz z rzędu mam poczucie, że chciałabym spróbować czegoś nowego. Ale to nie trwa długo. Zazwyczaj nawet nie docieram do celu, a już zmienia mi się punkt widzenia. Nie, to zdecydowanie nie jest dobrą motywacją. Mimo wszystko zauważam swoje błędy i wiem, co powinnam poprawić. Przede wszystkim należy skupić się na jednym punkcie. Wyznaczyć jeden najważniejszy cel i to jemu poświęcać najwięcej siły, uwagi. Kolejny aspekt: wiara w siebie. Nie ma, że nie potrafię. Wszystko jest dla ludzi, wszystko jest więc także dla mnie. Koniec z wymówkami. Moim (i nie tylko) najczęstszym błędem jest rzucanie się na głęboką wodę. Chciałabym wysprzątać w 5 minut cały dom, każdą szafkę i zakątek, po pierwszym przebiegniętym treningu chciałabym potrafić już przebiec maraton, a przecież nie na tym to polega. Do sukcesu prowadzą setki schodów. Chyba jednak lepiej jest wchodzić po jednym niż wbiegać po kilku i spaść, mówiąc przenośnie. Poza tymi punktami bardzo ważna jest także sama chęć. Chęć zmian, doskonalenia swojego życia. I nie ma, że jutro. Jutro nie istnieje. Najważniejsze rzeczy dzieją się właśnie DZIŚ.
























Pierwsze założenie, czyli wczesne wstawanie zrealizowane. Przede mną jeszcze długa droga, ale przecież mam tyle czasu i siły, że nic mnie nie zniechęci ☼ A jak u Was? Może macie jakieś wyjątkowe sposoby na motywację?



16 komentarzy:

  1. Wczesne wstawanie? To zdecydowanie nie dla mnie. Już wolę się wyspać, bo inaczej zły humor przez cały dzień ;>
    Ja mam zamiar skupić się na tym, na co wcześniej nie miałam czasu.. póki co idzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo często słomiany zapał nas zawodzi, niestety też tego niejednokrotnie doświadczałam / doświadczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze jest wstać wcześnie, potem dzień jest taki długi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak mam :/ jeszcze na dodatek w ogóle nie czuje wakacji..

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też się lubię rzucać na głęboką wodę. Ale jak na razie spędzam dni produktywnie, biegam sobie do pracy od 6:30 do 19:30 xDDDDDD Taka tam ja pracoholiczka. Najbardziej mnie denerwuje to, że ja się szybko nudzę albo po prostu zapominam, powiedzmy takie ćwiczenia: poćwiczę sobie tydzień, dwa, a potem już zaczynam wynajdywać coraz to nowsze i genialniejsze wymówki xDD Sama sobie utrudniam życie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super bloog. Miło się go czyta. Ogólnie wyglad też fajny. Obserwuję i liczę na rewanż.
    przemekadamczyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna sukienka! *.* Uwielbiam takie kolory :)

    https://kumiiblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też lubię wcześniej wstawać :)) dobrze mam, że nie mogę długo spać bo automatycznie się budzę po niecałych 8 godzinach snu xd
    śliczne zdjecia <33
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  10. super kurteczka <3
    a Ty jesteś na prawdę śliczna :)
    co powiesz na wzajemną obserwację ?

    http://for-every-season.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jutro planuję wstać wcześnie i wysprzątać całe mieszkanie:D Niestety nie znam magicznych sposobów na motywację, a słomiany zapał również miewam. Wiesz co, myślę że lepiej zmieniać punkt widzenia niż tkwić za wszelką cenę w jakimś przekonaniu dla samego tylko uporu. W ogóle, to dla mnie jest to bardzo pozytywna cecha. Próbujemy różnych różności, żyjemy na świecie i się zmieniamy z biegiem czasu. Z tym rzucaniem się na głęboką wodę, to może po prostu masz duszę wojownika?:) Zawalczyć nigdy nie zaszkodzi, póki się ma twarde cztery litery, na których można bezpiecznie wylądować:))
    Przesyłam Ci uściski!

    PS. Bardzo ładną masz sukienkę i podoba mi się w połączeniu z kurteczką.

    OdpowiedzUsuń
  12. nawiązując do planów/ruszania się/postanowień/i innych
    myślisz, że jest możliwe nauczyć się robić pompki w tydzień ? bo mój umysł mówi TAK ale moje ręce mówią zdecydowane NIE
    i co teraz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nie Ty, to kto?! niemożliwe staje się możliwe :3

      Usuń
  13. jesteś piękna! i masz piękne szczupłe nogi!

    http://drozdzikz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń