środa, 14 września 2016

A życie toczy się dalej...


Dawno mnie tu nie było, a blog to przecież najlepsze miejsce żeby się wygadać. Przez ostatnie 10 dni wiele się w moim życiu zmieniło, a zostanie singielką wcale nie należało do moich marzeń. "Uspokój się, zapomnij, olej to wszystko" - słyszałam te słowa kilka razy dziennie. Ku mojemu zdziwieniu, z niczyich ust nie padło ukochane "będzie dobrze!". A tym razem to chyba właśnie tego oczekiwałam. Wcale nie chciałam zapominać, nie chciałam myśleć o czymś innym. Wolałam mieć świadomość, że będzie dobrze. A teraz po tych kilku dniach żałuję jedynie zepsutego zdrowia, jeszcze gorszego stanu psychiki i hektolitrów wylanych łez. Większość z Was pewnie myśli sobie teraz, że przecież nie warto. Nie warto płakać przez kogokolwiek. O dziwo nie zacznę w tym momencie zaprzeczać jak każda zraniona dziewczyna, mimo że słynę z tego, że płaczę z byle powodu - czy chodzi o coś smutnego, czy ze śmiechu, potrafię czasem przepłakać pół dnia. Z czystym sumieniem i uśmiechem na twarzy przyznaję: nie warto płakać z żadnego powodu, przez nikogo.


Przez ostatnie lata nie uświadomiłam sobie tylu rzeczy, ile dotarło do mnie w ciągu jednego dnia, kiedy mój świat obrócił się nagle do góry nogami. Do głowy wracało mi mnóstwo słów wypowiedzianych przez inne osoby. Wcześniej uznawane przeze mnie za obelgę - tym razem potraktowałam je jako dobrą radę. Przez długi czas mogłam śmiało mieć tytuł pieprzonej księżniczki i nikt ani nic nie było mi w stanie go odebrać. Musiałam mieć wszystko co chcę, a moje słowo było święte: skoro chcę jechać w konkretne miejsce to trzeba zawrócić tu i teraz, bo tak. Jadąc ze mną autem, lepiej nie hamować. Jeśli moja torba przez to przez przypadek spadnie z fotela, trzecia wojna światowa gwarantowana. Masz inne zdanie niż ja? Lepiej go nie wyrażać, to ja mam zawsze rację. I nie, nie wsiądę za kierownicę. Co z tego że zdałam prawko za pierwszym, skoro mogę całe życie wozić tyłek na fotelu pasażera. Będziesz tego kiedyś żałować. I jak pewnie się domyślacie - żałuję. Cholernie żałuję. W jeden dzień zrobiłam listę rzeczy, które w ostatnim czasie zepsułam. Z każdą minutą lista się powiększała, nie docierało do mnie że ktokolwiek jest w stanie AŻ TAK wszystko zepsuć. Ja potrafiłam. Przez chwilę pocieszał mnie fakt, że jestem w stanie zmienić, naprawić każdy z wypisanych podpunktów. Euforia opadła kiedy dotarło do mnie, że jest już za późno. O wiele za późno. Cholera, jak on ze mną tyle wytrzymał?!




Zostałam sama, z listą rzeczy "NAPRAW TO". I wcale nie było mi łatwo. Moja psychika z każdą godziną wysiadała coraz bardziej, bo w głowie wciąż pojawiały się pomysły na zmiany, na które było już za późno. W zasadzie na zmiany nigdy nie jest za późno, więc tylko mi się tak wydawało. Każda porażka wnosi do naszego życia coś nowego, każdy błąd pozwala nam nauczyć się czegoś poprawnego. Dla niektórych to chore, ale przez jedno wydarzenie, w ciągu kilku godzin stałam się zupełnie innym człowiekiem. Długo bolało, wiele się nacierpiałam, ale w końcu to do mnie dotarło. Przecież tak naprawdę nikogo w swoim życiu nie straciłam, a dzięki takim zmianom może i wyjdzie nam to na lepsze. To było cudowne 1,5 roku. A jedyne czego żałuję to... moja głupota.




22 komentarze:

  1. Trzymaj się. W takich sytuacjach warto myśleć, że wszystko ma jakiś sens i dzieje się po coś - a przede wszystkim nasze błędy.

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna bluzka, kolor pasuje do Twoich włosów:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie czytało się posta :) Powiem Ci tak.. koniec jest także początkiem, czegoś nowego, zazwyczaj lepszego także głowa do góry, po deszczu zawsze wychodzi słońce :) ja dzięki mojemu ukochanemu taki ból i cierpienie otrzymywałam dosyć często (rozchodzenie, schodzenie) także wiem o czym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję, ale z drugiej strony widzę, że nie byłaś fair. Może ta historia wpłynie na tyle, że następny związek będzie szczęśliwszy ;)

    www.turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobrze ujęte. Nieszczęścia w życiu się zdarzają tak samo często jak sukcesy. Trzeba do wszystkiego podchodzić nie jak do tragedii o skali światowej, tylko jak do kolejnego wydarzenia, które nas kształtuje i iść dalej.
    Na pewno będę wpadać do Ciebie częściej. Lubię takie "lekkie pióra" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie napisane :) Ja też często płaczę bo tak reaguję w złości. To chyba lepsze niż 'obić komuś mordę' i z doświadczenia wiem że to pomaga. Dlatego jeśli masz ochotę to płacz bo to nic złego. Błędy i nieszczęścia w życiu też nie są przypadkiem - miały Cię czegoś nauczyć i tak też się stało. I nie martw się, czas to najlepsze lekarstwo i na pewno z biegiem czasu popatrzysz na to inaczej :) będzie dobrze, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ładne zdjęcia *o*
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego, więc bez obaw. Wszystko się ułoży. Trzymaj się!

    http://sysiadelrey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymaj się <3! Na pewno dasz radę! Świetnie wyglądasz :)
    Pozdrawiam,
    DZIEWCZĘCO.PL

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, a post bardzo ciekawy :)


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy post jednak moją uwagę zwróciła Twoja piękna bluzeczka :)

    http://allegiant997.blogspot.com/2016/09/cudowna-trojca.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna bluzka!
    ysiakova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, jakbym czytała o sobie sprzed jakiś trzech lat. teraz mam dużo zdrowsze podejście i rozumiem, że bycie singlem jest o niebo lepsze niż bycie nieszanowanym w związku, ale czasem w piątkowy wieczór chciałabym przytulić się do kogoś "mojego" i obejrzeć film, tak po prostu. Bolesne, ale przecież przyjdzie na to jeszcze czas, no nie? A łzy muszą czasem popłynąć, to oczyszcza:)
    Ładne zdjęcia, bluzka mnie (i chyba nie tylko mnie, parząc na komentarze) urzekła. ^_^

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze ale to zawsze dostrzega się swoje błędy po czasie. I nikt nie musi nam tego pokazywać, udowadniać - sami to dostrzeżemy. Przykro mi, że taka sytuacja miała miejsce i dopiero zauważyłaś swoje błędy. Mam nadzieję, że już się trzymasz i wszystko jest w porządku. Trzeba iść do przodu z głową uniesioną ku górze. Błędy uczą, a szczególnie te nasze. Powodzenia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie wyglądasz na zdjęciach i zdjęcia są fajnie wykonane ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny outfit, podoba mi się Twój kolor włosów :)

    fromcarolinee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Naprawdę dobrze się czyta, ponadto - mało kto ma odwagę przyznać się tak otwarcie do błędów, które popełnił. Gratuluję, wasza wysokość :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo podoba mi się ta stylizacja. Świetna bluzka. :) Będzie dobrze!

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przez nikogo! :) PODPISUJE SIĘ.

    Wyglądasz ślicznie i promiennie - oby tak zawsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie wyglądasz :) ślicznie Ci w rudych włosach :)

    OdpowiedzUsuń