poniedziałek, 31 marca 2014

Ten czas jest piękny choć tak szybko przemija!

Nie mogę uwierzyć, że weekend dobiegł końca, przecież dopiero się zaczął. Przecież dopiero zaczynał się marzec! Pociesza mnie jedynie fakt, że pogoda za oknem jest naprawdę cudowna, więc każda z godzin została wykorzystana jak najlepiej się dało :) Oczywiście nie obyło się bez sobotniego meczu siatkówki - Gwardia Wrocław awansowała do turnieju półfinałowego o wejście do I Ligi! Emocji było naprawdę niemało.

Między nauką a... nauką wyrwałam się na dłuuuugi spacer, którego efektem są poniższe zdjęcia:





Koszula z serduszkami wzbudziła zachwyt wielu osób, więc jestem naprawdę zadowolona ze swojego wyboru. Przy okazji dziękuję Kasi za pomoc w decyzji :)

Dziś mało tekstu, bo i czasu mało. Nauka znów wzywa. Następnym razem pojawi się coś sensowniejszego!
A Wy, jak spędziliście ten weekend?

środa, 26 marca 2014

"Nadwodna" sesja i LBA!

Cześć! Chyba najwyższa pora odpowiedzieć na nominacje do LBA :) 
Zasady chyba każdy z Was już zna - 11 pytań, 11 odpowiedzi, nominacja kolejnych blogów i zadanie kolejnych pytań. Pomiędzy nimi wplotę kilka zdjęć, nawet nie wyobrażacie sobie ile zabawy było podczas tej minisesji z wodą! :D

Ania zadała mi poniższe pytania:

1. Jak się motywujesz?
Motywują mnie przede wszystkim sukcesy innych. Wyznaczam sobie kolejne cele i staram się do nich dążyć. Kiedy nie mam motywacji totalnie na nic, włączam kanał OdważSięŻyć albo stronę Napieramy i siła do "walki" przychodzi natychmiast :)

2. Czego żałujesz w życiu?
Fakt, jestem typem człowieka, który często narzeka, ale tak naprawdę niczego nie żałuję. Każda głupia rzecz, którą zrobiłam, stała się nauczką na przyszłość, każda osoba którą poznałam wniosła coś nowego do mojego życia. Mogę jedynie żałować tego, czego nie zrobiłam, a jedną z tych rzeczy, którą obecnie najsilniej wspominam jest całkowita rezygnacja z biegania. W końcu sprinty były czymś co kochałam i kocham nadal.


3. Ulubiony serial?
Ostatnio nie bardzo mam czas na seriale, ale od bardzo dawna oglądałam "Pierwszą miłość", więc jeśli akurat trafię to oglądam, chociaż jeśli jakiś odcinek pominę to nie ubolewam nad tym faktem ;) Ostatnio moją wielką miłością jest serial "Beauty and the Beast" i z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek! :)

4. Czym chciałabyś/chciałbyś zajmować się w przyszłości?
Na pewno nic humanistycznego. Od zawsze kręciła mnie matematyka, ekonomia i sprawy z tym związane, choć planuję iść na politechnikę. Zobaczymy jak się sprawy potoczą, bo plany zmieniają się tak naprawdę cały czas. Wiem jednak że w przyszłości nadal będzie mi towarzyszył wolontariat wszelkiego rodzaju, uwielbiam to uczucie pomagania :)

5. Twój idealny dzień?
Przede wszystkim z bliskimi dla mnie osobami. Nieważne czy na imprezie, w parku, w domu czy w szkole. Mogę być wykończona, ale są osoby, które samą swoją obecnością sprawiają, że dzień staje się idealny :)


6. Masz idola/idolkę?
Może nie tyle idola, co wiele osób jest moimi prywatnymi motywatorami i wcale nie mówię tu tylko o sportowcach. Moimi idolami są wszelcy ludzie, którzy na co dzień dążą do spełniania swoich marzeń pozostając przy tym sobą. Ze szczególnym naciskiem mogłabym tutaj wspomnieć o moich znajomych, którzy są muzykami, a jest ich naprawdę sporo i mimo wielu przeciwieństw losu i miliona trudności walczą o swoje i z każdym dniem wybijają się coraz wyżej!

7. Czemu założyłaś/eś bloga?
Pozwolę sobie spytać - którego? :P Wcześniej miałam mnóstwo blogów, ale te "dziecięce" często zaraz znikają, tak i było w moim przypadku. Rok temu założyłam wspólnie z kuzynką bloga o tematyce sportowej z przeplataniem zdrowia, wyglądu, diety, motywacji. Prowadzimy go nadal, ale chciałyśmy podzielić się też tą bardziej prywatną częścią siebie nie zaśmiecając przy okazji dość specyficznego tematu tamtego bloga :)

8. Jakie masz zainteresowania?
Wspominałam o tym wiele razy, więc tym razem w skrócie - bieganie, fotografia, siatkówka (choć to bardziej "do oglądania" ;) ).


9. Interesujesz się polityką?
Nie, nie i jeszcze raz nie! Czasem nawet nie mam pewności kto jest naszym prezydentem haha! :)

10. Dom czy mieszkanie? Uzasadnij.
Mam mieszkanie, chciałabym mieszkać w domu. Dlaczego? Jako dziecko około dwóch lat mieszkałam na wsi, później jeździłam tam praktycznie kilka razy w tygodniu. Teraz nie mam czasu odwiedzać rodziny i strasznie tęsknię za tymi czasami, bo to co dzieje się tutaj i życie tam to całkiem inne światy. Widać różnicę między relacjami ludzi tam mieszkających, mając dom w każdej chwili mogę wyjść na dwór w kapciach i posiedzieć na ławce na świeżym powietrzu bawiąc się z kotem czy przejść dwa kroki dalej i zerwać przepyszne jabłko z drzewa. Na pewno kiedyś będę dążyć do tego, aby chociaż po części wrócić do tego, co tak szczęśliwie wspominam, na razie muszę zadowolić się tym, co mam ;)

11. Śmieszna/głupia wpadka z Twojego życia to?
Nie lubię pytań tego typu, bo było ich miliony, ale w większości przypadków trzeba przy tym być, żeby śmieszyło :P W każdym razie rodzina ciągle wypomina mi jedno wydarzenie. Mając 5 lat byliśmy na komunii mojej kuzynki już u niej w domu. Prawie wszyscy byli na dworze, więc wybiegłam z domu krzycząc "tatoooo, otwórz mi Knopersa!" i ciągnąc go za rękaw. Trochę nie rozumiałam, dlaczego wszyscy dziwnie się na mnie patrzą, aż dotarło do mnie, że to nie był mój tata tylko kolega wujka... Długo musiał się wszystkim tłumaczyć, że ja się tylko pomyliłam :P


Blogi, które nominuję:

Pytania:
1. Co byś zrobił/a mając świadomość, że jutra nie będzie?
2. W jakich sytuacjach słuchasz serca, a w jakich rozumu?
3. Co robisz, aby poprawić sobie humor?
4. Jaką wartość w życiu cenisz najbardziej i dlaczego?
5. Czy posiadasz jakąś umiejętność, która jest rzadko spotykana, wyjątkowa?
6. Dlaczego, Twoim zdaniem, przyjaciele są nam potrzebni w życiu?
7. Jakie jest Twoje największe marzenie?
8. Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość?
9. Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa?
10. Co jest Twoim największym uzależnieniem?
11. Komu najbardziej ufasz?


niedziela, 23 marca 2014

"Obietnica" - minirecenzja

Po usłyszeniu, że "Obietnica" może pobić swoją fabułą "Salę samobójców" oraz po oglądnięciu zwiastuna od razu wiedziałam, że muszę obejrzeć ten film. Kiedy wreszcie znalazłam chwilę na kino, nie namyślałam się długo i już siedziałam w fotelu przed wielkim ekranem. Mówiąc w dużym skrócie - zawiodłam się.

Dlaczego?
Wspomniana "Sala samobójców" była dla mnie filmem... wyjątkowym. Wzbudził we mnie wiele emocji i sprawił, że po wyjściu z seansu rozmyślałam nad tym co się wydarzyło jeszcze przez dłuższy czas. Można powiedzieć, że "Obietnicy" po części nie zrozumiałam. Brakowało mi wyjaśnienia kilku sytuacji, brakowało mi "tego czegoś". Ale czy faktycznie jest taki zły?
Według mnie "Obietnica" to film podobny do "Sali samobójców" ponieważ wymaga długotrwałej analizy. Przyznam szczerze, że dopiero teraz, po dwóch dniach od wyjścia z kina dociera do mnie jakie było przesłanie filmu. Poziomem realizacji jednak mu nie dorównuje.

Dziewczyna, chłopak, miłość, tytułowa obietnica, zbrodnia. Jakie przesłanie miał dla nas scenarzysta? Z początku wydawało mi się, że chodzi tutaj o siłę miłości, jaka jest w stanie połączyć nastolatków. Myślę, że po części to też jest podkreślone, ale główną rolę miał jednak tutaj wątek ukazany bardziej pobocznie, wątek nad którym rozmyślałam przez długi czas zadając wiele pytań. Rodzice. Dorośli. Osoby, które nas wychowują. Film "Obietnica" był krzykiem młodzieży, aby ci starsi w końcu ich zauważyli. Wyolbrzymienie problemów nastolatków miało za zadanie pokazać jak bardzo są oni zagubieni w życiu. Jak bardzo boli ich obojętność rodziców, nauczycieli, starszych sąsiadów. Jak bardzo sami nie radzą sobie z własnym życiem i szukają wsparcia nie tam, gdzie powinni. Zatracają się w sobie nawzajem nie widząc w tym nic złego. Zachowują się wbrew własnej woli, aby udowodnić sobie, że potrafią. Chyba każdy chciałby być traktowany z uwagą, uczuciem, a w większości przypadków kończy się na pytaniu jedynie o szkołę. Czy naprawdę tak powinny wyglądać obecnie relacje dzieci z rodzicami? Faktem jest, że dorośli nie mają o nas bladego pojęcia. Nie wiedzą co robimy, o czym myślimy, co nas męczy, co dzieje się w naszym życiu. Najgorsze jest to, że wydaje im się, że wszystko to wiedzą.

Film z czystym sumieniem mogę polecić. Myślę, że średnia ocena jaką otrzymuje na portalach jest spowodowana głównie koniecznością dłuższego rozmyślania nad przesłaniem już po skończonym seansie ;)
Szkoda tylko, że w zdecydowanej większości obejrzą go nastolatkowie, bo moim zdaniem powinien obejrzeć go każdy rodzic.


wtorek, 18 marca 2014

Mariusz Wlazły

Cześć! Dzisiaj chciałam pokazać Wam kilka zdjęć osoby znanej chyba każdemu. Mariusz Wlazły, czyli nasz siatkarz! Tym razem w bardziej oficjalnej wersji, bez piłki i stroju meczowego ;) Miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z nim w jednej z wrocławskich szkół. Atmosfera była naprawdę świetna i po raz kolejny utwierdziłam się w fakcie, że sportowcy, a przynajmniej siatkarze są strasznie pozytywnymi ludźmi. Nie było to pierwsze i z pewnością nie ostatnie spotkanie z członkiem naszej drużyny, może kolejnym razem uda się spotkać ich już na meczu :)




Proszę o nie kopiowanie zdjęć bez mojej zgody!
Jakość nie jest zbyt dobra, ale czego można oczekiwać od zdjęć bez lampy (nie mogłam jej tam użyć) przy zasłoniętych roletach w ciemnym pomieszczeniu... Jak Wam się podobają? Osobiście uwielbiam do nich wracać, szczególnie do tych, na których Mariusz się uśmiecha, są takie pozytywne! :)