piątek, 19 maja 2017

Kiedy ambicje biorą górę...



Zdarzyło Ci się kiedyś chcieć czegoś tak bardzo, że wręcz oczywiste było, że to po prostu nie wyjdzie? Nawiązując do słynnego cytatu "chcieć to móc" - coraz częściej przekonuję się, że jednak to nie takie łatwe. Kiedy dopadł mnie kryzys: nic nie mam, nic nie robię, nagle zachciałam wszystkiego na raz. No bo czy to taki problem studiować dziennie, wyrobić praktyki studenckie, iść popołudniami do pracy i chodzić 4 razy w tygodniu na siłownię, w dodatku mając w grafiku spacery z psem codziennie po południu i wieczorem? Pewnie część z Was śmieje się pod nosem mówiąc, że da się zrobić jeszcze więcej. Mi pierwszą przeszkodę rzuciło już znalezienie praktyk. Niestety nie wpadłam na to, że szukając praktyk studenckich powinnam mieć już doświadczenie i być w pełni dyspozycyjna. 
Emocje znowu wzięły górę i zamiast skupić się na jednym, przegrałam z ambicjami. Czasu wciąż brakowało, a z każdym dniem liczba pomysłów wzrasta. Blog jest doskonałym miejscem, aby te pomysły zrealizować. Nauka, siłownia, pierwsze kroki z autem... to jedne z wielu tematów, w których w ostatnim czasie zgłębiłam ogromną wiedzę, a znalezienie wszystkiego w jednym miejscu w internecie było praktycznie niemożliwe. Jeśli czytasz mojego bloga - napisz proszę w komentarzu ile masz lat. To zdecydowanie ułatwi mi wybór który z pomysłów będzie najchętniej czytany.



niedziela, 2 kwietnia 2017

Gra pozorów

Wiecznie uśmiechnięta, entuzjastycznie nastawiona do świata, a każdy błąd i porażkę potrafi obrócić w żart. Życie w stresie? To nie dla mnie. Olewam wszystko co się da, a w rezultacie i tak osiągam swój cel. Właśnie tak postrzegają mnie osoby, które widują mnie codziennie. Mało kto zdaje sobie sprawę ile rzeczy tłumię w sobie. Po co? Każdy z nas jest własnym guru. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Każde moje słowo i zachowanie kształtuje dalsze życie. Jestem jedynie człowiekiem, cały czas popełniam błędy. Gdybym tylko miała wpływ na wszystko co się dzieje... Czasem życie pisze dla nas nowe scenariusze. Zupełnie inne od tych, które byśmy chcieli.
Gdybym mogła cofnąć czas... Kiedyś problemy były jakieś inne, bardziej błahe. 




Wiele osób zniknęło z mojego życia. Za każdym razem było ciężko, ale z czasem człowiek pogodzi się ze wszystkim. A przynajmniej tak mówią. Zawsze byłam jakaś inna - tym razem i ta zasada na mnie nie działa. Gram twardą dziewczynę, ale kiedy wracam do domu, zakładam słuchawki i wyłączam się ze świata... po prostu tęsknię. Brakuje mi bratniej duszy, osoby która jako jedyna potrafiła mnie zawsze zrozumieć. Osoby, której życie było tak bardzo podobne do mojego. Kiedy myślę że już się z tego wyleczyłam, pojawia się słaby dzień i świadomość, że tylko on mógłby pomóc.
Czasem po prostu coś pójdzie nie tak. Pewne rozrzucone kawałki przestają do siebie pasować tak jak wcześniej. Teraz jesteśmy tylko rozsypanką. Rozsypanką zbędnych słów, ale i tych niewypowiedzianych. Rozsypanką uczuć, które wymywają w naszych wnętrzach to, co wcześniej liczyło się ponad wszystko inne. Rozsypanką gestów, które wcześniej mówiły więcej niż słowa. Jesteśmy własną rozsypanką, której jeśli nie my - nikt nigdy więcej nie będzie w stanie złożyć od nowa. To trudne, prawda? Gdy z rąk wymyka nam się coś, czego przecież byliśmy tak bardzo pewni. Coś, za coś zabiłbyś wcześniej. Tu czas jest zabójcą. Przemijanie? Proszę, nie mów nigdy więcej, że czasem coś musi się zmienić, by przyszło coś lepszego. To nigdy nie powinno się zmieniać. 
Gdyby nie to, że nasze plany utonęły w planach.




sobota, 4 marca 2017

Jak zaoszczędzić?

Jestem studentką i zajmuję się przede wszystkim nauką - nie pracuję. W tym momencie większość z Was zada sobie pytanie: "Co ona w takim razie wie o oszczędzaniu?". A no coś tam wiem... W ciągu ostatnich lat kupiłam sobie sama laptopa, lustrzankę, wcale nie taniego smartfona, na wszelkie zakupy brałam w 95% ze swoich własnych oszczędności, a teraz... teraz rozglądam się za samochodem, który do najtańszych inwestycji nie należy. Pewnie wydaje Wam się, że to błahostki, które nic sensownego nie wniosą w Wasz budżet... Sama przekonałam się jednak, że to doskonałe metody na rozpoczęcie oszczędzania i gromadzenie pierwszych funduszy. Nie będę oczywiście wypisywać tu słynnego "zgaś światło" czy "zakręcaj wodę myjąc zęby". Zresztą sprawdźcie sami. Zaczynajmy!