środa, 7 marca 2018

Noc w apartamencie - czy warto? / Sky Tower Wrocław

Natłok instagramowych zdjęć z luksusowych apartamentów powoduje, że zamieszkanie w jednym z nich jest celem sporej ilości młodych ludzi. Samej zdarzało mi się marzyć o własnym, małym apartamencie, jednak jako że jestem studentką - na marzeniach się kończy. Pozwoliłam sobie jednak zaszaleć i spędzić jedną "luksusową noc" wynajmując apartament we wrocławskim Sky Tower. Czym wyróżnia się od innych? Przede wszystkim widokami :) Wybór padł na mniejsze mieszkanie, ale na jednym z wyższych pięter. Do czasu odbioru kluczy wysokość była dla mnie tajemnicą. 31 piętro, na którym się znalazłam, zdecydowanie pozwalało zobaczyć Wrocław ze świetnej perspektywy. Jednak czy warto było pozbawiać się sporej części studenckiej wypłaty, aby znaleźć się tam przez kilkanaście godzin?


Pierwsze wrażenie, kiedy weszłam do pokoju... Szału nie robi, za co tyle pieniędzy?! Jednak z każdym kolejnym krokiem wgłąb apartamentu odkrywałam za co. Wyposażenie nie było szalenie wyszukane. Duży plus za telewizor z aplikacją netflixa, choć o to w obecnych czasach nie trudno. Będąc w temacie tv - OGROMNY minus za brak kontaktu w pobliżu (sam tv zasłaniał jedyny). Chęć zagrania na konsoli przyniesionej ze sobą niestety skończyła się niepowodzeniem, bo nie było gdzie podłączyć jej do prądu. W dzień widok z okna także szału nie robi, choć jestem przekonana że wiosną czy latem Wrocław - szczególnie z takiej perspektywy - wygląda o wiele piękniej :) Samo oświetlenie pozwalało poczuć, że faktycznie jestem w "lepszym" miejscu niż własne mieszkanie. Naprawdę robiło sporą robotę, wieczorny klimat był niesamowity :) Łazienka i ogroooomny prysznic powinny przypaść do gustu każdemu.



Miejsce sypialne oddzielone zasłonami to doskonały pomysł. Po pierwsze - zapewnia intymność, po drugie - łóżko znajduje się na przeciwko okna, a nie każdy lubi być budzony pierwszymi promieniami słońca. Mega duże i bardzo wygodne łóżko, dodatkowe koce bez których nie potrafię żyć - cudo! Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie ponarzekała. Spójrzcie na zdjęcie wyżej i ścianę. Zdecydowanie nie rozumiem tej wizji i totalnie nie podobała mi się ta aranżacja. Czułam się, jakby ktoś wylał niechcący farbę na ścianę, jakby coś było... niedokończone. No cóż, ze sztuką nie wygrasz ;) Jeśli ktoś wpada na dłużej, bądź po prostu ma ochotę podziałać w kuchni, w apartamencie dostępny był piekarnik, płyta, ekspres do kawy, czajnik, kilka porcji kawy/herbaty/cukru, lodówka. W tej kwestii zdecydowanie niczego nie brakowało, ja jednak postawiłam na jedzenie "na mieście".

Nic jednak nie zastąpi widoków nocą. Zwykłe oglądanie filmu w takim miejscu naprawdę staje się niezwykłe. Sam apartament szału nie robi, jest wiele podobnych mieszkań, których właściciele wcale nie są milionerami. 369zł* za jedną noc to sporo, jednak uważam że raz w życiu warto zaszaleć, poczuć się po królewsku, a jeśli macie okazję trafić do Sky Tower'a - zobaczyć Wrocław nocą z pięknej perspektywy. Zabierz ze sobą ważną Ci osobę, to idealne miejsce do świętowania wyjątkowego dnia :) Uwaga! W powyższym apartamencie, poza opłatą za mieszkanie, trzeba także wpłacić kaucję zabezpieczającą przed ewentualnymi zniszczeniami. Niestety wynosi ona aż 500zł! Płacąc kartą na zwrot czekałam aż 2 tygodnie (czas na automatyczne zdjęcie blokady środków pieniężnych na koncie). Trzeba więc przygotować spory budżet na taki wypad.

* Ja dokonywałam rezerwacji przez serwis Booking z linku promocyjnego. Pamiętaj, że dokonując dowolnej rezerwacji z tego linku, po powrocie otrzymasz 50zł zwrotu. Za noc zapłaciłam więc ostatecznie 319zł.

Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem na nie w komentarzach :)


poniedziałek, 16 października 2017

3 dni w Rzymie to za dużo!


Tłumacząc na wstępie tytuł posta - może nie tyle za dużo, co po prostu w sam raz. Czytając przed wyjazdem wiele relacji z wyjazdu do Rzymu większość twierdziła, że weekendowy wypad tam to zdecydowanie za krótko. Zbyt szybko się nudzę? A może mamy szybkie tempo zwiedzania? Kto to wie... Wydaje mi się, że w ciągu tych 3 dni pobytu zobaczyliśmy już wszystko, co jest godne obejrzenia.

wtorek, 18 lipca 2017

Kiedy nie wiesz o czym pisać...



Brak czasu, brak chęci, brak weny, brak pomysłów... Siadasz, a przed Tobą biała kartka. Mijają kolejne godziny, a ona wciąż pusta. Co teraz? O czym napisać?