czwartek, 25 grudnia 2014

Magia Świąt

Stop! Zwolnij trochę... Święta to czas, kiedy często robimy wszystko na ostatnią chwilę.  W tym całym zamieszaniu zapominamy na czym one tak naprawdę polegają. Stojąc nad garnkami myślimy o prezentach. Wybierając elegancki strój zastanawiamy się jak udekorować stół. A czy choinka na pewno jest ładnie ubrana? Nie ukrywajmy, w obecnych czasach to ważne kwestie, ale nie powinniśmy zapominać o tym, co najważniejsze. W ciągu tych kilku dni mamy okazję spotkać się z najbliższymi, dla których nie zawsze mamy czas na co dzień lub po prostu nie mamy możliwości ich zobaczyć. Zamiast zamartwiać się "świątecznymi problemami" spróbuj skupić się na rodzinie. Spróbuj odnaleźć sens tych świąt.

Życzenia? Jak dla mnie to najgłupszy element świąt, bo nigdy nie wiem co powiedzieć, a każde z usłyszanych słów wydaje mi się być okropnie sztuczne i wymuszone. Zdecydowanie wolałabym spędzić te 5 minut w ciszy, zwykłych rozmowach, bez udawanej sympatii. W końcu równie dobrze mogę życzyć komuś czegoś zwykłego dnia, kiedy właśnie tego potrzebuje.


Mało kto wyobraża sobie święta bez prezentów. Ba, mam wrażenie że z roku na rok wybór pada na coraz droższe, a ludzie prześcigają się kto da i dostanie "ten najlepszy". Czy w obdarowywaniu się prezentami nie chodzi o to, aby sprawić radość drugiej osobie bez względu na wartość materialną podarunku? Niestety, chyba nie dla wszystkich...

Kochani, życzę Wam abyście w tym świątecznym zamieszaniu znaleźli chwilę na przemyślenia, odpoczynek i mile spędzone czas z najbliższymi, zapominając choć czasem o komercyjności tego okresu. Wesołych Świąt! :))


czwartek, 4 grudnia 2014

Co kupić na święta?

Słyszę to pytanie coraz częściej, pomysłów w głowie mam jeszcze więcej, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma z nich - może akurat komuś przyda się taka lista :) Dla mnie jednak najważniejsze jest, aby prezent dobrany był z głową, myśląc o tym co przyda się danej osobie w najbliższym czasie i dostosowując to do jej zainteresowań, pracy, ogólnych potrzeb. Nawet ten najbanalniejszy z poniższej listy może stać się świetnym prezentem spersonalizowanym. Wystarczy odrobina pomysłu i włożonego serca!


1. Perfumy - prezent dość popularny, ale trafiony tylko wtedy, jeśli znamy gust obdarowywanej osoby. Mi osobiście często szkoda pieniędzy na jakieś porządniejsze i wiem, że większość ma podobnie ;)

2. Voucher do SPA - masaż, kosmetyczka, zabiegi pielęgnacyjne. Przyda się zapracowanym osobom, którym na co dzień ciężko znaleźć chwilę, aby pomyśleć o sobie.

3. Ubrania - i z pewnością nie chodzi tu o kolejną parę skarpetek od mamy ;) Może ktoś marzył o odświeżeniu garderoby i znając jego styl możesz mu w tym pomóc? Jeśli nie masz pewności że trafisz w gust lub nie znasz dokładnego rozmiaru - nie ryzykuj!

4. Herbaciany zestaw - porządna herbata do parzenia z herbacianego sklepu, a do tego komplet ślicznych filiżanek ucieszy każdego miłośnika herbaty. Sprawdzone i potwierdzone, i to niejednokrotnie:)



5. Biżuteria - dla kobiety z bliższego otoczenia, która lubi wszelkie świecidełka - kolczyki, naszyjnik czy śliczna bransoletka będą prezentem idealnym.

6. Książka - mogłoby się wydawać, że to prezent dość oklepany, jednak nie ma nic lepszego dla miłośników czytania. Różne poradniki (sportowe, kucharskie, medyczne) dobrane konkretnie pod daną osobę również mogą okazać się strzałem w dziesiątkę.

7. Płyta - dla miłośnika muzyki, który szanuje artystów i docenia ich pracę, warto postawić na płytę. Oczywiście prezent będzie trafiony tylko i wyłącznie wtedy, kiedy znamy gust i już posiadaną kolekcję osoby obdarowywanej ;)


8. Portfel - dla niektórych prezent dość dziwny, jednak w ostatnim czasie usłyszałam sporo próśb własnie o ten przedmiot. Używany na co dzień szybko się niszczy, więc porządny nowy portfel zdecydowanie może się przydać.

9. Świeczniki - jeśli ktoś jest miłośnikiem wszelkich świeczek, ozdobny świecznik z kompletem ładnie pachnących wkładów zrobi wielką uciechę. Nie idźmy jednak w tym kierunku jeżeli nie mamy do czynienia ze "świeczkowym wielbicielem". Kolejny bibelot na półce raczej nie sprawi przyjemności.

10. Bilet - oczywiście nie autobusowy;) Bilet na koncert, mecz czy inną imprezę będzie świetnym rozwiązaniem dla osób lubiących rozrywkę.

11. Paleta do makijażu - marzenie każdej kobiety, która lubi bawić się kolorami, eksperymentować z makijażem.



12. Pędzle do makijażu - ostatnio często pożądane przez miłośniczki porządnego "obramowania" twarzy;)

13. Szlafrok - prezent raczej dla bliższych osób, ale ciepły, miękki szlafrok przydaje się w wielu okazjach.

14. Koc - zwykły, albo ostatnio popularny - z rękawami, przede wszystkim ciepły, to prezent idealny dla zmarzluchów :)

15. Ekspres do kawy - było już coś dla miłośników herbaty, tym razem coś dla kawoszy. Jeśli nie porządna kawa, to może ekspres? Zadowoli osoby lubiące nowoczesność.


16. Odzież termiczna - dla osób aktywnych fizycznie: odzież, bielizna lub inne dodatki termoaktywne są idealnym rozwiązaniem na zimę i na pewno się przydadzą.

17. Słuchawki - przydadzą się każdemu posiadaczowi laptopa, telefonu czy odtwarzacza muzyki, a jeśli posiada już jedne - wiecznie działać nie będą;)

18. Szczotka do włosów - pomysł brzmi dość dziwnie, ale Tangle Teezer czy szczotka z dzika to ostatnio bardzo pożądane przez każdą dziewczynę produkty.

19. Kubek termiczny - szczególnie w zimie sprawdzi się idealnie dla osób lubiących mieć zawsze coś ciepłego do picia pod ręką. Ważne, żeby sprawował się dobrze i nie przeciekał!

20. Etui - na telefon, laptopa, tableta czy inne urządzenie przenośne; jeżeli znajdziemy ciekawy motyw, można z niego zrobić świetny spersonalizowany prezent!


21. Pendrive - niekoniecznie kawałek plastiku, ale z jakimś ciekawym motywem i dużą pojemnością może się przydać w najbardziej nieoczekiwanym momencie, a wyglądem sprawić ogromną radość :)

22. Gry - planszowe i komputerowe są świetnym pomysłem dla osób lubiących zabawę. Sprawdzą się nie tylko dla maluchów, wystarczy odpowiednio dobrać tematykę!

23. Helikopter - brzmi śmiesznie? Daj sterowany helikopter swojemu partnerowi i przez najbliższy czas spróbuj go od niego oderwać... Nie ma szans! ;)

24. Duży miś - idąc w drugą stronę, nawet dorosła kobieta z odpowiednim charakterem popłacze się ze szczęścia widząc ogromnego pluszaka przed sobą.



25. Karta prezentowa - jeżeli nie masz zupełnie pomysłu na prezent, postaw na bon do sklepu zamiast kupować jakąś głupotę. Niektóre galerie handlowe umożliwiają kupno jednej karty podarunkowej, którą można wykorzystać we wszystkich sklepach na terenie galerii!


Mam nadzieję, że powyższa lista natchnie kogoś i ułatwi przedświąteczne ganianie za prezentami. A co Wy chcielibyście znaleźć pod choinką w tym roku? :)

poniedziałek, 24 listopada 2014

Coraz bliżej święta!

Każdego roku mam wrażenie, że wszystko co związane ze świętami, pojawia się na ulicach i w sklepach zdecydowanie za wcześnie, przez co magia świąt zmienia się w manię świąt. Z jednej strony to męczące, z drugiej jednak już chyba najwyższa pora pomyśleć na temat samej organizacji, a przede wszystkim prezentów, aby nie były kupowane dzień wcześniej totalnie bez głowy. Przyznam, że spędziłam już łącznie kilka godzin w centrach handlowych w poszukiwaniu inspiracji na prezenty, w ostateczności już w kilku przypadkach zdecydowałam się na zamówienie ich przez internet. Więcej możliwości, a przede wszystkim wszystko skupione w jednym miejscu to zdecydowana zaleta tej opcji. Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca do mnie dotrą... ;)

Mroźna pogoda zniechęca mnie jak na razie do wychodzenia z domu. Najchętniej owinęłabym się toną kołder i koców i nigdy nie wychodziła! Własnie z tego powodu poniżej trochę ciepła od Sheinside :)

 
KLIK                                                           KLIK

 
KLIK                                                         KLIK

I przy okazji coś na sylwestrową imprezę (o rany, co ja będę robić w Sylwestra?! ;o)

KLIK                                                       KLIK

Która z rzeczy najbardziej przypadła Wam do gustu?

Patrząc na zapowiedziane sprawdziany, kartkówki w szkole - ten tydzień będzie straszny. Może macie jakiś pomysł na prezent dla 9letniej dziewczynki i 15letniego chłopaka? Nawet nie wiecie jak bardzo ułatwilibyście mi życie tą pomocą... ♥
Inspirujcie prezentami i trzymajcie się ciepło w te chłodne dni! :)

wtorek, 4 listopada 2014

Czym jest szczęście?

Szczęście... Czym właściwie jest? Darem? Wymysłem naszej wyobraźni? Rzeczą? Uczuciem? Osobą? A może w ogóle go nie ma?

Dla jednych szczęściem są pieniądze, dla innych uczucie miłości, kolejnych uszczęśliwi jakaś osoba. Możliwości jest wiele, ale jedno jest pewne - szczęścia pragnie każdy a i my powinniśmy starać się dawać je innym. Szczęścia nie kupimy. Jest ono rezultatem naszych działań, gestów. Skutki natomiast widzimy gołym okiem - uśmiech drugiej osoby. Dla mnie jest on wart więcej niż miliony w gotówce.

























Pierwszy krok do szczęścia? Spełnianie marzeń! Zarówno tych naszych jak i tych drugiej osoby. Czasem wystarczy dobry pomysł, determinacja i dużo chęci, aby przy każdym wspomnieniu danej sytuacji uśmiech nie schodził z twarzy przez długi czas. Warto pomagać też innym spełniać marzenia. W końcu nie z każdymi można poradzić sobie samemu! A czy szczęście drugiej osoby nie jest Twoim szczęściem? Małe gesty potrafią tworzyć wielkie rzeczy, a spełnienie marzeń przyjaciela potrafi ucieszyć bardziej niż spełnienie własnych marzeń.

 

Szczęśliwe może być też całe życie. Wystarczy, że dokonamy dobrych wyborów, a codzienne obowiązki takie jak nauka czy praca, nie będą dla nas katorgą a nowym doświadczeniem. Warto doceniać małe rzeczy, a zamiast narzekać - przekształcać je w przyjemności. Przykład? Nie tak trudno go znaleźć nawet w moim życiu i to całkiem niedawno. Będąc poza domem narzekałam, że muszę zaraz wracać, bo trzeba wyjść z psem, a jestem taka zmęczona i nie mam na to najmniejszej ochoty. Na szczęście są na tym świecie ludzie, którzy potrafią mnie sprowadzić na ziemię. W odpowiedzi usłyszałam, że powinnam cieszyć się że ktoś na mnie w tym domu czeka. Że kiedy wejdę, obdarza mnie radością jaką od człowieka spotyka się naprawdę rzadko. Nie wszyscy mają takie szczęście, że ktoś czeka na nich w domu. Nie wszystkim ktokolwiek wita na wejściu.
























Jest jeszcze jeden rodzaj szczęścia - druga osoba. Bo wielu z nas ma w swoim życiu kogoś, na kogo widok od razu pojawia się uśmiech na twarzy. Nie trzeba nic mówić, robić, wystarczy sama obecność. A jeśli uważasz, że nie masz takiej osoby, może po prostu jej nie zauważasz? Czasem warto się rozejrzeć dookoła, aby szczęście nie przelatywało nam między palcami. Bo szczęście jest czymś, co wypływa od innych, ale sami musimy je złapać! ;)



A dla Ciebie, czym jest szczęście?

niedziela, 19 października 2014

Czyny mówią głośniej niż słowa

Nic Ci nie wychodzi. Jesteś do niczego. Boisz się działać, bo każda próba kończy się niepowodzeniem. Przecież Ci się nie uda. Nie zrobisz tego...

No to patrz!

...

Ludzie cieszą się tym, co Ci nie wyszło. Jest tylko jeden sposób, aby z tym wygrać. Spraw, by wszystko szło po Twojej myśli. Ucz się na błędach. Niech każde potknięcie sprawia, że stajesz się coraz silniejszy. Ale działaj! Pokaż im na co Cię stać, bo czyny znaczą więcej niż słowa. Czyny mówią głośniej niż słowa. Ilekroć ktoś w Ciebie zwątpi, nie mów że nie ma racji. Udowodnij mu to. Niech Twoje argumenty będą głośniejsze niż jego puste słowa. Nigdy nie pozwól, aby ktoś zniszczył Twoje marzenia.




Niejednokrotnie byłam świadkiem próby "zgaszenia" czyjegoś zapału, a nawet byłam osobą, którą to dotknęło. Zauważyłam jednak częstą zasadę - zazwyczaj bronimy się pustymi słowami, zapewniamy jacy to jesteśmy wspaniali, wszystko potrafimy, damy sobie ze wszystkim radę, a ludzie którzy nas osądzają, przecież są w błędzie. Wszystko byłoby super i pięknie, gdyby nie fakt, że nikt nam w to nie uwierzy. W zasadzie dlaczego mieliby wierzyć? To nie ta bajka... W realnym świecie musimy działać. Słowa nie są tu nic warte. Nasze czyny wyrażają wszystko i kierują dalszym losem.
























"Kocham Cię!" - naprawdę? Przecież to tylko puste słowa. Dlaczego zamiast notorycznie je powtarzać, nie pokazujemy tego? Dlaczego nie udowadniamy swoich słów czynami? Odpowiedź jest oczywista: bo tak jest prościej. Dociekliwe kobiety często wyskakują z odpowiedzią "udowodnij!" i w tym momencie życie staje się trudniejsze. Po co mielibyśmy udowadniać coś, dla niektórych, tak oczywistego? Ano po to, że dla większości słowa są tylko dźwiękiem rzuconym na wiatr, a właśnie czyny pokazują całą prawdę.
Osobiście wolę najprostszy gest, który pozwoli mi poczuć się kimś ważnym. Ale pewnie nie w tym tkwi sedno tego przesłania. Faktem jest natomiast, że słowa potrafią ranić o wiele bardziej. Może po prostu chcemy je zagłuszyć czynami? A może wręcz przeciwnie, ostajemy na słowach, aby innych dotknąć nimi bardziej? ...
























Przyczyna tego fenomenu tak naprawdę nie ma znaczenia. Warto jednak pamiętać, że czasem powinniśmy udowodnić coś działaniem, dzięki czemu możemy dotrzeć do celu, a same słowa pozostawmy do zwykłej konwersacji. Zarówno słowa i czyny są ważne. Nie bójmy się ich stosować, zwracając uwagę na to, jak wiele mogą zmienić.

Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili. Nie czekaj ani chwili dłużej.
























/ Zaprojektowane przez nas bluzy zostały wykonane przez: Go Hard or Go Home


niedziela, 5 października 2014

Nie chce mi się!

Jesienna chandra czy może zwyczajne lenistwo? Czymkolwiek by to nie było, wiem że nie jestem sama. Nie chce mi się wstawać rano z ciepłego łóżka, nie chce mi się wychodzić do szkoły i kolejne kilka godzin nudzić się na zajęciach. Nie chce mi się sprzątać i uczyć. Wychodzić na dłuższe spacery z psem też mi się nie chce... I wiecie co? NIC mi się nie chce! Te popularne "misie" są ostatnio dość częstym zjawiskiem, przynajmniej w moim otoczeniu. Przyznam, że chyba w całym swoim życiu nie słyszałam tylu narzekań, co w przeciągu ostatniego miesiąca. Świecie, co ty z nami robisz?!
























Najgorsze jest to, że większość z nas w tych momentach zwątpienia w swoje możliwości i siły zostawia wszystko na później. I co z tego wychodzi? Definitywne, ogromne, a czasem wręcz żenujące NIC. Bo ostatnią opcją, jaką można wybrać podczas włączonego trybu lenia jest "nicnierobienie" i wiem to sama po sobie. Niestety jest tą wybieraną najczęściej... Nie macie tak, że kiedy już wyłączycie się totalnie, rzucicie wszystkie obowiązki na bok i odlecicie w swój własny świat, w najbliższych godzinach już nic was nie interesuje, a najchętniej przeleżelibyście resztę dnia mając wszystko głęboko gdzieś? Jestem wręcz pewna, że zdecydowana większość odpowiedziała twierdząco na to pytanie ;)

























Niestety, prawda jest taka, że nic nie zrobi się samo. I jak tu żyć? Wszyscy mówią "zmień podejście", "przestań się użalać", ale przecież się nie da, kiedy człowiek jest zmęczony dosłownie wszystkim. Wciąż brakuje nam czasu, doba jest zdecydowanie za krótka. Gonimy za codziennością, żyjemy w ciągłym pośpiechu i może właśnie to odrywa kluczową rolę? Odkładając wszystko na później nie radzimy sobie z niczym. A może wystarczyłoby wykonać wszystko na odwrót, zrobić co mamy do zrobienia, a później odpocząć, leniuchować w spokoju nie przejmując się zaległościami? No cóż, pewnie to prawda...


Jest niedziela wieczór. Chyba najwyższa pora zająć się szkołą. Tak tak, miałam to robić przez cały weekend, ale wiecie co? Nie chciało mi się! Bo to wszystko jest takie skomplikowane... ;)





środa, 27 sierpnia 2014

Warszawa taka wielka!

Już jakiś czas temu pisałam, że koniec sierpnia będzie dość zapełniony i przede wszystkim spełni się jedno z moich największych marzeń jakim było zobaczyć bieg Usaina Bolta na żywo. No i stało się, w zeszłą sobotę po ponad pięciu godzinach niezbyt wygodnej podróży wysiadłam w Warszawie. Do memoriału były jeszcze cztery godziny, więc wypadałoby coś pozwiedzać. Ruszając w miasto z takim przekonaniem nie sądziłam, że będzie to aż tak męczące. Po drodze wydawało mi się, że w Warszawie jest wszędzie pod górę... W dodatku wszystko jest tam tak wielkie, aż przytłaczające. Gdybym miała wybór, zdecydowanie bardziej wolałabym być turystką w naszym Wrocławiu ;)



Podczas tej męczącej przeprawy ciągle nie mogłam doczekać się aż w końcu usiądziemy na trybunach Stadionu Narodowego. Nie wierzyłam, że to już za kilka chwil. Że za kilkadziesiąt minut spełni się moje marzenie. W międzyczasie startowały inne gwiazdy lekkoatletyki. Pojawiały się kolejne rekordy - czy to własne, mityngu czy krajowe. Mimo wszystko nic nie było w stanie odwrócić mojej uwagi od głównej gwiazdy wieczoru. A tuż po biegu pojawiły się łzy szczęścia! :) Nic nie wygra z uczuciem spełnionego marzenia. Bo marzenia się nie spełniają, marzenia trzeba spełniać!

Dziś tak krótko, myślę że zdjęcia opiszą Wam całą resztę. A teraz pora się zbierać, bo impreza osiemnastkowa już jutro, a pojutrze... no cóż, zaczynam kurs na prawko. To dopiero początek, ale trzymajcie kciuki! ;)








niedziela, 10 sierpnia 2014

Lakiery, które wszyscy znamy

O lakierach ze sklepu Allepaznokcie w ostatnim czasie jest dość głośno w blogosferze. I ja miałam okazje je przetestować. Poniżej znajdziecie moje w pełni obiektywne opinie na temat czterech lakierów widocznych na zdjęciu obok. To, co mogę powiedzieć zgodnie o wszystkich łącznie to fakt, że mają wygodne pędzelki, dzięki czemu malowanie jest łatwe i przede wszystkim szybkie. O szczegółach każdego z nich przeczytacie poniżej :)
Biały lakier chodził za mną już od dawna. Co prawda ten, jak widać na zdjęciu obok, przeznaczony jest do french manicure, jednak ja potraktowałam nim całe paznokcie. Na buteleczkach widzimy napis "one step maxi brush". Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć, że po jednym zamalowaniu porycie nie będzie idealne i dokładnie tak samo wygląda to w pozostałych lakierach, dlatego na moich paznokciach wylądowały 2-3 warstwy. Po trzeciej warstwie białego lakieru byłam w pełni zadowolona z wyglądu paznokci. Każda z warstw wysychała około 2 minut, według mnie to optymalny czas. Po 2 dniach lakier zaczął już odpryskiwać. Kolejna próba będzie już zgodna z przeznaczeniem - french manicure postaram się wykonać na moje 18ste urodziny :) Mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze i będę mogła pochwalić się pięknymi paznokciami zarówno na imprezie jak i tutaj na zdjęciach! Czy byłabym skłonna kupić kolejną buteleczkę? Zdecydowanie tak!


Kolejnym lakierem jest ten w kolorze lawendowym. W sklepie opisany jest jako "wysokiej jakości szybkoschnący". Czy zgadzam się z tą opinią? Fakt, pierwsza warstwa schła około minuty, jednak była tak przezroczysta jak biały lakier na zdjęciu powyżej. Z kolejną nie było już tak miło, po ponad 5 minutach chciałam przełożyć coś ze stołu i jeden paznokieć trzeba było malować od początku. Szybkoschnącym więc bym go nie nazwała. A jak z wysoką jakością? Tutaj też niestety nie mogę się zgodzić. Po kilku godzinach widoczne było mnóstwo "szlaczków", tak jak po wbijaniu paznokci w jakichś miękki przedmiot;) Na drugi dzień pojawi się pierwsze odpryski. Podsumowując, ani nie kryje od pierwszej warstwy, ani szybko nie wysycha, ani nie ma wysokiej trwałości, jak zapewnia producent. Mogę go polecić osobom, które lubią codziennie poprawiać manicure. Ja osobiście raczej już go nie użyję, ale kolor podbił serce mojej mamie i współpracownicom z jej pracy, dlatego już zawędrował w świat i jest przez nie zachwalany :)

Zaraz po lawendowym, na moich paznokciach pojawił się kolor turkusowy, tym razem o strukturze piaskowej. Zdjęcie obok przedstawia "stan" w trzecim dniu po pomalowaniu. W tym przypadku z czystym sumieniem przyznaję, że lakier jest wytrzymały. Maluje się nim dość łatwo i przyjemnie, z tym że tu także konieczne są dwie warstwy. Jeśli chodzi o strukturę, to już zależy od gustu ;) Ja osobiście uwielbiam piaskowy efekt, inni za nim nie przepadają. Zawsze to coś nowego niż kolejny "zwyklak".

Do testów pozostał jeszcze kolor kremowy, ale ten jeszcze przede mną. Pierwszy test w przyszłym tygodniu, tak jak wspominałam wyżej - na rodzinną imprezę osiemnastkową ;) Taki neutralny, naturalny kolor przydaje się zawsze, mam nadzieję, że jego jakością również się nie zawiodę. Jak spisze się na moich paznokciach dowiecie się już za tydzień ♥