czwartek, 29 grudnia 2016

Nowy rok, nowa ja


Pora żegnać się powoli z 2016 rokiem. Z noworocznych postanowień jak zwykle nic nie wyszło, ale w tym roku będzie inaczej! Zacznę się systematycznie uczyć, będę wychodzić codziennie na długie spacery z psem, pora też rozejrzeć się za jakąś pracą. Zapiszę się na siłownię, a co najważniejsze - koniec ze wszystkimi kłótniami, czasem trzeba się przyznać do błędu. Nawet na blogu ostatnio mało się dzieje, a zdjęcia zalegają na karcie pamięci. Zdecydowanie muszę się zmienić, bo ilość tegorocznych porażek już mnie przerasta. Powtarzam to co roku, ale tym razem musi się udać - nowy rok, nowa ja! Sylwester będzie tym przełomowym dniem... 



Oczywiście cały powyższy wstęp to żart. Moje postanowienia nigdy nie miały sensu i niedługo po spisaniu, zapominam o nich. Planowanie, a raczej realizacja planów zdecydowanie nie jest moją mocną stroną i podziwiam osoby, którym faktycznie się to udaje. Nie będę robić podsumowań jak inni. Działo się sporo, były i cudowne momenty, i te najgorsze w życiu, ale każda sytuacja wiele mnie nauczyła. W końcu nauczyłam się wyciągać wnioski, a to chyba najważniejsze. Będąc takim leniem jak ja, ciężko wziąć się za cokolwiek, ale po takich "dołkach" zawsze wracam do życia ze zdwojoną energią, bez względu na to czy to nowy rok czy połowa września. W takim razie dlaczego to właśnie ta sylwestrowa noc jest taka ważna i przełomowa? Prościej powiedzieć "Zacznę od nowego roku", niż "zacznę teraz". Taka motywacja... Tłumy na siłowniach, głowy w książkach przez pierwsze dni roku, a później znów powrót do rzeczywistości. Zmiany z przymusu, bo tak trzeba, nigdy nie przynoszą nic dobrego. Czasem lepiej poczekać na ten idealny moment. A Ty, masz postanowienia noworoczne?

Życzę Wam, abyście tegorocznego Sylwestra spędzili w gronie najbliższych, lub choć z jedną, najważniejszą osobą. W końcu mówi się, że jak wejdziemy w nowy rok, tak spędzimy cały ;) W takim razie obyśmy pamiętali tą noc, żeby rok nie był zaskoczeniem i jedną wielką niespodzianką ;)




sobota, 26 listopada 2016

Najlepsze blogi - post promujący

Zabierałam się za ten post już od dawna. Ponad 150 blogów zostało zgłoszonych na FB i w jednym z postów tutaj na blogu do promowania. Wybór tych kilku "naj" z takiej liczby naprawdę nie był łatwy, więc możecie być pewni, że prezentowane tutaj blogi naprawdę są godne uwagi. Ważnym kryterium, przez które odpadła około połowa blogów, to pierwsze wrażenie - szablon, wygląd postów, zdjęć na blogu, przejrzystość. Później już wczytywałam się dokładniej w posty, w całą treść, starałam się też nie ograniczać wyłącznie do jednego tematu i tego co mnie interesuje, a kierowałam się tym, co może zainteresować ogół. Kolejność prezentacji przypadkowa. Wpadajcie, komentujcie, oceniajcie! :) Jeśli post przyniesie pozytywne skutki dla osób promowanych - za jakiś czas go powtórzę, każdy z Was będzie miał szansę się tu znaleźć! Pamiętajcie proszę, że wybór blogów to moja subiektywna opinia.

sobota, 19 listopada 2016

Jak wypromować bloga?


Wiele osób uważa, że bloga trzeba promować tylko na początku istnienia, a później jakoś to leci. Niestety, nie zawsze jest tak kolorowo. Prowadzę bloga - już lub dopiero - 2,5 roku. Szczerze, moje początki trwały około 2 lat. Bloga odwiedzało mało osób, choć post potrafił mieć 60 wyświetleń, a 40 komentarzy - porządnych, rozwiniętych, z konstruktywną opinią. Nie ma co narzekać, prawda? Jednak w ostatnim czasie wzięłam się porządnie za promocję bloga i z 60 wyświetleń dziennie zrobiło się nawet 6000. Robi wrażenie? Na mnie zrobiło ogromne, więc dzielę się z Wami choć częścią rad, aby osiągnąć sukces ♥

Na początek kilka podstaw - co robić, aby przyciągać a nie odrzucać czytelników?

Spam na blogach i fb - jeśli Twoją strategią jest odwiedzenie jak największej ilości blogów, skomentowanie ich "fajny post, wpadnij do mnie ", nie licz na sukces. Wrzucanie wszędzie swojego linku na Facebook'u pod postami innych nawet ich nie czytając również mija się z celem. Jeśli ktokolwiek odwiedzi Twojego bloga, będą to tacy sami spamerzy. Wejdzie raz, nie przeczyta, skomentuje i nie wróci. Chyba nie to chcemy osiągnąć?

Posty o śniadaniu - często zaglądam na przeróżne blogi. Nie patrzę tylko na zdjęcia, a w przeciwieństwie do wspomnianych wyżej osób - czytam cały post. Szczerze? Opowieści co robisz w szkole, jaką ocenę otrzymujesz lub co jesz na śniadanie raczej nikogo nie interesują. Nikt nie broni Ci pisać o swoim życiu, ale pisz ciekawie. Zainteresuj czymś czytelnika!

piątek, 18 listopada 2016

100$ coupon giveaway Zaful

Zaful, sklep o którym mieliście okazję przeczytać tutaj wielokrotnie, przygotował dla Was listopadowe rozdanie ♥ Zasady są bardzo proste, wystarczy wejść TUTAJ, a w komentarzu pod moim postem zostawić link jednej rzeczy, która najbardziej Ci się spodobała oraz Twój email.


Zgłoszenia są przyjmowane do 31 listopada. W ciągu 3 dni zostaną wyłonieni zwycięzcy, wygrywa 10 osób. Uwaga! Szczęśliwców wybiera jeden z koordynatorów rozdania bezpośrednio z Zaful, nie ja. To oni przekażą Wam kupon na 100$ do wydania w ich sklepie :)

Zaglądajcie tutaj jutro, post "Jak wypromować bloga?" już czeka na publikację!

Przedświąteczne okazje: czy warto z nich korzystać?


Okres przedświąteczny to zdecydowanie czas, kiedy wydajemy najwięcej pieniędzy. Nie tylko ze względu na przygotowanie samych świąt, potraw, ale przede wszystkim przez prezenty. Sporo osób zostawia wszystko na ostatnią chwilę - czy warto? Największe wyprzedaże spotkamy dopiero po świętach, po całym szale zakupowym. Został nam miesiąc, aby zakupić podarunki dla bliskich, a może i coś fajnego dla samych siebie ;) Czy warto robić zakupy podczas wyprzedaży świątecznych? A może to standardowy zabieg wcześniejszego podwyższania cen, aby późniejsze przeceny (czyli tak naprawdę ceny regularne) lepiej wyglądały i przyciągały wzrok klientów? Obserwując przez kilka lat zmiany w moich ulubionych sklepach z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że warto korzystać z przedświątecznych okazji. Często sama zwlekam miesiąc czy dwa z zakupem czegoś, bo wiem że jest duża szansa spotkania danej rzeczy taniej na przełomie listopada i grudnia.
W galeriach już możemy zastać ozdoby świąteczne i plakaty zachęcające do odwiedzenia sklepu i zrobienia zakupów na święta. Jednak warto pamiętać o jednym wyjątkowym dniu w listopadzie...

Black Friday, czyli Czarny Piątek wypada w tym roku 25 listopada. Zwyczaj ten przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych, niestety nie jest jeszcze tak spektakularny jak tam. U nas wyprzedaże zazwyczaj krążą wokół 20-30% lub darmowej dostawie, w USA natomiast w tym dniu przed sklepami ustawiają się ogromne kolejki, a ludzie często wręcz wyrywają sobie z rąk przedmioty w oszałamiających cenach, wyprzedaże sięgają nawet 70-80%. W Polsce w większości sklepów miłymi promocjami możemy cieszyć się zazwyczaj przez cały weekend. Mimo iż nie zaoszczędzimy tyle co mieszkańcy Ameryki, warto rozejrzeć się jakie promocje zastaniemy w tym roku. To zawsze kilkadziesiąt czy nawet kilkaset złotych w kieszeni!

Gdzie znajdziemy ciekawe oferty? Najprościej sprawdzać bezpośrednio na stronach lub FP sklepów, którymi jesteśmy zainteresowani. Wtedy bezpośrednio dotrzemy do produktów objętych promocją.

Elnino Parfum to perfumeria, gdzie przez 5 dni możemy korzystać z darmowej dostawy. W prezentach świątecznych często znajdujemy perfumy czy kosmetyki. W drogeriach i perfumeriach internetowych zazwyczaj jest taniej niż stacjonarnie, a dzięki darmowym dostawom możemy zaoszczędzić jeszcze więcej! 


► Sporą promocję medialną związaną z Black Friday zrobiły sobie sklepy związane z AGD/RTV. Mediamarkt, RTV Euro AGD, Mediaexpert. Jeśli zastanawiasz się nad kupnem nowego laptopa, konsoli, chcesz zrobić komuś prezent kupując coś z elektroniki - koniecznie rozejrzyj się za promocjami! Przy produktach, które na co dzień są bardzo drogie, odczujemy największą oszczędność.

► Uwielbiany przez wielu sklep internetowy Nike oprócz osobnego działu mega wyprzedaży z okazji czarnego piątku przygotował także kod na dodatkowe -30% od cen produktów PRZECENIONYCH! Kod będzie aktywny tylko do końca dnia 25.11. W koszyku wystarczy wpisać: XMAS16.

► Wielką furorę w internecie zrobiły także przeceny w Microsoft Store.

► Mnóstwo ludzi wybierze się w ten weekend także do... Tesco! Wyprzedaże zarówno elektroniki, sprzętu gospodarstwa domowego jak i ubrań.

► Markowa odzież i obuwie dużymi rabatami może Was zaskoczyć w sklepie Answear.

To zaledwie kropla w morzu ofert, które znajdziemy w Czarny Piątek, a w kolejnych dniach po prostu z okazji wyprzedaży świątecznych. Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte, bo możemy zaoszczędzić nie tylko na prezentach, ale także kupić o wiele taniej rzeczy, których zakup odkładaliśmy od dawna. Czy warto? Według mnie jak najbardziej, ale chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach w tym temacie.

sobota, 12 listopada 2016

Współpraca barterowa na przykładzie Zaful




Współprace to dość częsty temat w świecie blogerów. Niestety, coraz częściej także wśród początkujących. Każdy ma swoje priorytety, nikt nikomu oczywiście nie zabroni brać w tym udziału, jednak wyznaję dwie złote zasady i mam nadzieję, że macie podobne zdanie na ten temat: bloger nie powinien pisać błagalnych maili do firm chcąc rozpocząć współpracę, a proszenie o kliknięcia w linki i wręcz spamowanie nimi mija się z celem. Jeśli Twój blog się komuś podoba, uwierz, kliknie z własnej woli :)

Na czym polega współpraca barterowa? Najprościej mówiąc, to wymiana "produkt za reklamę". Otrzymujemy produkt danej firmy, a następnie reklamujemy go na swojej stronie, blogu, fanpage, instagramie czy innych kanałach społecznościowych poprzez zwykły post promujący, lokowanie produktu lub w formie konkursu. Rzadko łączą się z dodatkowym wynagrodzeniem pieniężnym.

Współpraca na przykładzie Zaful
Od czego wszystko się zaczyna? Oczywiście na wstępie dostajemy wiadomość z propozycją współpracy. Ważne jest, aby przeczytać szczegóły. Jeśli ktoś proponuje Wam rzecz za 10$ w zamian za udostępnienie produktu na blogu i 3 kanałach społecznościowych, nie pogrążajcie i siebie i całej blogosfery ;) Warto doceniać swoją pracę i czas poświęcony na blogowanie. Ja otrzymałam propozycję barteru o wartości 50$, bez konieczności udostępniania linków gdzieś poza blogiem. Jak widać, zaakceptowałam ją.
Wybór rzeczy to tak naprawdę loteria. Jedne przychodzą świetnej jakości (jak sukienka, którą zobaczycie w kolejnym poście i jeszcze dziś na instagramie ♥), większość jest w porządku, ale zdarzają się też nieprzyjemne "ceraty". W poprzedniej paczce taki bubel trafił mi się w jednej z 4 rzeczy, tym razem było identycznie. Często pytacie także o rozmiary. Z tym też różnie bywa, zawsze powinniśmy kierować się tabelkami z wymiarami, które są podane przy konkretnej rzeczy.
Nigdy za nic nie płaciłam. Przesyłka, cło, inne podatki i opłaty są omijane. Paczki często są wysyłane na 2 tury, aby "kwota zamówienia" była niższa.
Od otrzymania przesyłki mamy zazwyczaj 2 tygodnie na publikację - termin zawsze powinniśmy ustalić przed rozpoczęciem współpracy! Oprócz dodania zdjęć wrzucamy także link. Zdradzając tajemnicę, nie prosiłam nikogo o kliknięcia, a współpraca jakoś się toczy. Jak widać da się!
Czy jestem zadowolona? W każdej z paczek trafiła mi się perełka, w pierwszej świetny był granatowy kombinezon, teraz zakochałam się w sukience - więc z czystym sumieniem polecam.





Mam za sobą już wiele barterów, więc jeśli masz pytanie, postaram się pomóc :)

wtorek, 1 listopada 2016

NieHalloweenowy post


Gdzie się nie obejrzę tam Halloween. Na ulicy, w pubie, w telewizji, na blogach. Dla niektórych to świetny zwyczaj, dla mnie zdecydowanie zbyt nudny, jeśli jest tak wszechobecny. Zapraszam więc do przeczytania czegoś w nieco innym klimacie.

Ponury klimat jesieni czy melancholijne przemyślenia często łączące się ze świętem zmarłych jeszcze mnie nie dorwały. Wręcz przeciwnie, moje myśli krążą wokół przyjemnych tematów - Sylwestra, a w wolnym czasie tworzę już listę prezentów świątecznych dla najbliższych. Zdecydowanie nie lubię zostawiać takich rzeczy na ostatnią chwilę. Uwielbiam obdarowywać innych, a w ciągu jednego miesiąca na pewno nie udałoby mi się ogarnąć wystarczającej ilości funduszy. A wy, rozkładacie wydatki na prezenty w czasie? :)

Dzisiejszy niehalloweenowy post nie będzie typowo tematyczny, lecz odpowiem na kilka pytań, które zadaliście w ostatnim czasie. Zacznę od tego, na które odpowiedź będzie najprostsza:




Ćwiczysz coś że jesteś taka szczupła?

Karnet na siłownię przez całe życie miałam łącznie przez nie więcej niż 1,5 roku. Przygodę z bieganiem skończyłam jeszcze w gimnazjum. Obecnie od 4 miesięcy nie ćwiczę totalnie nic. Nie ma się czym chwalić, ale nawet nie odżywiam się zdrowo. Jem co popadnie i co lubię. O mojej wadze rozpisałam się więcej w poście "Mam anoreksję i dobrze mi z tym".

Gdzie można promować bloga, żeby był tak popularny jak Twój? :)

Nie uważam, żeby mój blog był popularny. W blogosferze jest ogromna konkurencja i ciężko się wybić, choć faktycznie zauważyłam, że w ostatnim czasie zagląda tu zdecydowanie więcej osób. To dość obszerny temat, który chciałam poruszyć w osobnym poście, ale podrzucę kilka wskazówek. Większość wejść na mojego bloga pochodzi z Facebook'a. Nie wykupuję reklam, po prostu wrzucam link na różnych grupach - zarówno blogowych, jak i raz na kilka tygodni na grupy o zupełnie innej tematyce (pamiętajcie, aby stosować się do regulaminów i nie spamować!). Dużą popularność przynosi mi także serwis DDOB. W tym przypadku musimy mieć naprawdę dobry temat, aby nasz post był promowany i przynosił ze sobą dużo czytelników. Zauważyłam, że więcej wejść, komentarzy i nowych obserwatorów pojawia się, kiedy komentuję inne blogi. Jednak komentując je naprawdę czytam cały post, a komentarze są często na kilka linijek, a nie dwuwyrazowe. Takie rzeczy naprawdę się ceni! Tak naprawdę to jedyne miejsca, gdzie promuję bloga, ale samo to nie da nam "popularności". Jeśli interesuje Cię rozwinięcie tematu - zaglądaj tutaj, w listopadzie pojawi się rozwinięty post na ten temat:)





W jaki sposób zarabiasz będąc studentką? Wymienione przez ciebie auto i podróże do najtańszych nie należą... ;)

Auto, podróże i inne większe wydatki są raczej kwestią długiego oszczędzania, a nie "miesięcznej wypłaty". Nie pracuję na etacie. Odkładałam z wakacyjnej pracy czy okazyjnych prezentów (urodziny/święta), ale z tego oczywiście takiego budżetu bym nie uzbierała. Kiedyś na blogu pojawił się post Jak zarobić w internecie?. To moje sposoby na dołożenie małych kwot do moich oszczędności. Bloga prowadzę 2.5 roku, więc i on jest czasem źródłem dochodu. Zdarzyło się też zarabiać na instagramie. Ostatnio całkiem nieźle dorobiłam sobie na polecaniu produktów z Aliexpress. Oprócz tego raz w roku wpada zwrot podatku i to chyba tyle z moich zarobków. Kluczem do sukcesu w moim przypadku jest przede wszystkim skrupulatne oszczędzanie, choć faktem jest że trzeba mieć też co oszczędzać.



niedziela, 23 października 2016

Czego jej zazdrościsz?


Przyznaj, jak często spoglądasz na kogoś z zazdrością? Bez znaczenia czy jest to koleżanka ze szkoły, kolega z siłowni czy sławna blogerka. Jak często przeglądając czyjeś zdjęcia zazdrościsz wyglądu, mieszkania, samochodu czy kolejnych podróży? Czy nie zdarzyło Ci się nigdy zazdrościć nikomu lepszej oceny na sprawdzianie? Dostania lepszej pracy? A może większej ilości czytelników bloga? Jeśli ktokolwiek z Was odpowiedział przecząco na te pytania, proszę o jakąś lekcję charakteru :) Zazdrość jest moją ogromną wadą. Potrafię zazdrościć koledze nowego samochodu, a nawet ściska mnie z zazdrości kiedy widzę kolejne zdjęcia z dalekich podróży jednej z internetowych celebrytek. Teoretycznie mam powód, przecież oni spełniają marzenia, które były moje. Chwilami zapominamy jednak, że w większości przypadków ci ludzie doszli do tego sami. Pomijając kwestię wyglądu, na który nie zawsze mamy wpływ, choć często jesteśmy w stanie wiele zdziałać w tym kierunku. Każdy z nich musiał wiele poświęcić, aby coś osiągnąć. I nawet jeśli teraz wszystko wręcz samo wpada im do rąk, w jakiś sposób zaczynali swoją przygodę. Dlaczego nie żyjemy tak, aby to inni mogli zazdrościć nam?





Rozejrzyj się dookoła i pomyśl - czego jej zazdrościsz? Z pewnością coś się znajdzie. Niech ta rzecz stanie się Twoją motywacją, aby zrobić krok naprzód. Motywacją do zmian. Ja już swój krok zrobiłam. Rozwijam się w blogowaniu, bardziej skupiam się na nauce nakierunkowując ją na pracę i coraz intensywniej rozglądam się za biletami na podróże (Praga, kolejny raz, w grudniu☺). Zmienia się także zawartość mojej szafy. Sporo rzeczy poszło w odstawkę, pojawiają się natomiast ubrania, których wcześniej bym nie założyła - jak półgolf z dzisiejszych zdjęć. Zazdrość nie zniknęła, ale to dobrze! Osiągnięcia innych motywują mnie, abym i ja do czegoś w życiu doszła i się spełniała. Zdrowa zazdrość może nam wiele pomóc.




Bluzka z półgolfem | Spodnie Stradivarious | Botki

środa, 19 października 2016

Skandynawskie inspiracje


Styl skandynawski jest ostatnio bardzo modny, góruje na wszelkich najpopularniejszych blogach, instagramach, a także w życiu codziennym coraz większej ilości osób, nie tylko mieszkańców Skandynawii. Czym się charakteryzuje? Prostotą, minimalizmem, lekkością, jasnymi kolorami - większość kojarzy go z bielą. To styl surowy, uporządkowany, często korzysta się z materiałów ekologicznych (łóżko z palet, stół ze skrzynek). Jednak co najważniejsze, jest praktyczny i komfortowy. Nie ma tu miejsca na niepotrzebne bibeloty, krzykliwe rozpraszające kolory i ogólny chaos.

Skandynawia to nie tylko sposób urządzenia mieszkania. Będąc prawdziwym fanem tego stylu, pewnie zachwycasz się także niezwykłymi widokami typowymi dla tego regionu i niejednokrotnie w oczy rzuciły Ci się zdjęcia części garderoby, a konkretniej swetrów. Koniecznie grubych i w stonowanych kolorach. 




Skąd wziął się w Polsce szał na taki styl? Polskie oddziały IKEA (szwedzki sklep) mają w ostatnim czasie coraz większe powodzenie. Nasze ciemne lub rażąco kolorowe mieszkania zaczęły zmieniać się w ładnie wyglądające jasne pomieszczenia. Biura stały się bardziej przyjazne do pracy. Restauracje również przyciągają swoim wyglądem klientów. Zaczęliśmy zwracać uwagę na prostotę i funkcjonalność, a nie na ilość, o czym świadczyły do tej pory strasznie zagracone mieszkania. W Skandynawii nie spotkamy zbyt często słońca - stąd ich potrzeba jasnych wnętrz i dobrze doświetlonych ciepłym światłem pomieszczeń. Dla nas to jedynie kwestia mody, za którą idzie wygoda.

A Wy, co lubicie najbardziej w tym stylu?




Kilka instagramów w skandynawskim stylu: @fru_zakrisson | @mykindoflike | @kajastef | @myhomestyle89 | @interiorbysarahstrath | @ingvild90 |@nordiccalm | @erinelizabethh

poniedziałek, 17 października 2016

Marzy mi się domek w górach...


Marzy mi się domek w górach, własny domek w górach.
Taki, co po wyjściu na balkon da mi to poczucie, że stoję w chmurach.

Jesienna depresja? To zdecydowanie nie dla mnie. Wyjątkowo nie tym razem. Zmotywowana do nauki, pracy nad sobą i swoją przyszłością, coraz bardziej realistycznie patrzę na swoje plany i marzenia. Chcę, mogę, a co najważniejsze - potrafię. Zagadnienia na uczelni były jedną wielką zagadką, a wystarczy do nich przysiąść i się skupić. Marzenia? Jedynym problemem są pieniądze, a i w tym temacie bywało gorzej. Najpierw samochód, później podróże, a w końcu i wspomnianego domku w górach się doczekam. A co najważniejsze, zapracuję na to wszystko sama. Wierzę w to, a Ty musisz uwierzyć w siebie. Każdy, naprawdę każdy cel jest do osiągnięcia. Masz go na wyciągnięcie ręki.

W ostatnim czasie przeczytałam mnóstwo postów jaka jesień jest okropna. Ciągle słyszę narzekania w tramwajach, na uczelni. Sama też nie znoszę tej pogody, ale przecież nie powinna nas ograniczać :)
Dziś zostawiam Was z tymi kilkoma słowami motywacji.

xxx W ostatnim czasie dostaję sporo pytań - czasem w komentarzach, zazwyczaj bezpośrednio przez email czy FB. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące blogowania czy spraw pozablogowych, piszcie! Już niedługo będziecie mogli zobaczyć post z odpowiedziami na każde z nich. xxx





Ponura jesień uświadomiła mi jeszcze jedno. Byłam dla ludzi, których nie było dla mnie. Tak się przyzwyczaiłam, tak było dla mnie normalnie. Być na każde skinienie, nie zwracając uwagi na swoje dobro. Nie ma nic gorszego niż pogrążenie się w takiej relacji. Nie bój się zmian, są dobre. Kiedy inni pogrążają się w jesiennej szarości, Ty zdobądź się na coś nowego!

Czasami musisz zniknąć. Odwrócić się na pięcie i zobaczyć świat bez niektórych osób. Jeśli ktoś Cię nie docenia, nie stój obok, nie uśmiechaj się jak w taniej produkcji i nie połykaj tłumionych łez, po prostu odejdź. Daj temu komuś szansę na zobaczenie życia bez Ciebie, bez Twojego śmiechu, humorków i ciągłych rozmów. Nabierz szacunku do samej siebie, nie pojaw się w tym samym miejscu co zawsze. Daj komuś szansę zatęsknić...

niedziela, 2 października 2016

Otwieram drzwi i nagle jesień


Niby świeci słońce, ale już nie grzeje. Coś na zasadzie serca - niby bije, ale już nie dla Ciebie. Wtulona w ciepły sweter, oczekuję na jesień. Nie lubię jej, bo przynosi ze sobą wszechobecny chłód. Chłód powietrza, duszy, umysłu, serca. Ludzie są, ale jakby tylko dla siebie. Każdy martwi się jedynie o swój kubek gorącej herbaty nie zwracając uwagi na resztę świata. Kolejne przejeżdżające auto ochlapie mnie błotem. Kolejny człowiek zmierzy mnie swoim zimnym, pustym wzrokiem. Będzie jak zawsze, a ja wcale nie będę szczęśliwa. Bo tak chciał los. Bo tak przecież być musi. Robię dalej to, co muszę i czego oczekują inni.

Poślizgnęłam się na stercie liści. Kolejny kasztan spadł mi pod nogi. Dookoła wszechobecna szarość i czerń, bo to właśnie te kolory opanowują świat jesienią. Otulona różowym swetrem wyróżniam się z tłumu, ale i tak nikt nie zwraca na to uwagi. Każdy jest zabiegany. Biegnie na autobus, do pracy, na zakupy. Nikt się nie uśmiecha, zganiając to na porę roku. Jesienna melancholia, jesienna depresja. Jesień jest zła, chłodna, mroczna i deszczowa. W głębi serca każdy czeka na moment, żeby zawinąć się w miękki koc i odciąć od świata. Odciąć się od wszechobecnych planów. Od zaplanowanego życia. 





Nie da się przygotować do jesieni. Pewnego dnia otworzysz drzwi i stwierdzisz, że to właśnie ten dzień. Nie uświadomi Ci tego kalendarz, a ludzie dookoła. Pustka w powietrzu. Dążysz ślepo za ponurym tłumem, bo tak trzeba. Robisz wszystko pod dyktando, według cudzego planu. Nie robisz tego, co chcesz, bo tak nie wypada. Nie wypada się wyróżniać. Nie jesienią. Jesień to pora roku bez szaleństw...
Serio? Niby co się teraz zmienia? Bo dzień jest krótszy? Dlaczego opanowuje nas ta szarość i obojętność? Skąd ta wszechobecna jesienna melancholia?







Szukaj tego, co kochasz. Tak, żeby powiedzieć „O kurwa, to jest to.” I zrób to zanim umrzesz. Masz żyć życiem, które jest przeznaczone dla ciebie a nie takim, które ktoś ci zaplanował.