poniedziałek, 27 czerwca 2016

Chcę być jak Deynn!

Czy istnieje dziewczyna, która nie wypowiedziała nigdy tych słów? Czy istnieje chłopak, który nie chciałby mieć takiej partnerki jak ona? Szczerze, nie sądzę. Przecież jest idealna. Sławna blogerka, ma idealną figurę, jest wysportowana, ma świetnego chłopaka i cudowne życie. No i pieniądze. Mnóstwo pieniędzy. A jak ma pieniądze to ma już właściwie wszystko, od podróży po biust. Codziennie motywuje tysiące osób. Dodaje zdjęcia, którymi zachwyca się cały świat. Ma czas na imprezy, pracę, podróże, siłownię, przyjaciół, na wszystko. A ja siedzę z notatkami przygotowując się do sesji i nie mam czasu się po tyłku podrapać, jak to się zwykło mawiać. Mój cel, moje marzenie... Być taką jak ona...


Nie no, żartowałam. Deynn zna chyba każdy, a jeśli nie - wystarczy wygooglować ;) Zanim przejdę dalej, nim posypie się fala hejtu w moją stronę, pragnę podkreślić że nic do niej nie mam, wręcz przeciwnie. Podziwiam tą dziewczynę za to co w życiu osiągnęła, mimo młodego wieku, choć nie znoszę jej charakteru, stylu bycia i wielu innych, w pełni szanuję to co robi. Zauważyłam ostatnio, że jest inspiracją wielu młodych dziewczyn (ku mojemu zdziwieniu, wiele osób płci męskiej z mojego otoczenia bez zawahania stwierdziło, że jest po prostu... brzydka). Tatuaże, zabieg powiększania piersi, solarium... No cóż. Chce się czuć dobrze w swoim ciele, stać ją na to, więc w sumie dlaczego nie? Dziwi mnie jedynie cała ta aprobata jej obserwatorów, wszyscy kibicują każdemu kolejnemu zabiegowi, choć w przypadku zabiegów innych sławnych osób spotykałam się z totalnie odmiennymi reakcjami. Jakiś czas temu dodała poniższe zdjęcie na swój fanpage:


Osoby, które nie śledziły jej od początków działalności pewnie zamurowało. Wygląda jak zupełnie inna osoba. Jak normalna dziewczyna, jak każda z nas. Co więcej, zdjęcie zostało zrobione w latach, kiedy Marita była już blogerką. Po co to piszę? Po co te zdjęcia? Jedynie po to, aby uświadomić zarówno sobie jak i Wam, że każdy kiedyś zaczynał. Jedni mają lepsze początki, inni gorsze, ale to nie znaczy, że warto się poddawać. Jeśli patrzysz na Deynn, która jest teraz Twoją wielką inspiracją, lub na inną ukochaną blogerkę, pamiętaj że ona też jakoś zaczynała. Nie zawsze wyglądała tak jak teraz. Nie zawsze ubierała się tak jak teraz. Nie zawsze miała pieniądze na wszystko, pomysł na siebie, na swoje życie. Z czasem sama do tego doszła. I nieważne czy udało jej się to ciężką pracą, czy jak niektórzy sądzą - wszystko zawdzięcza sławnemu otoczeniu jakim są jej były i obecny chłopak oraz wielu aferom, które wokół nich powstały. Zrobiła to, na co miała ochotę. Osiągnęła cel, a w zasadzie ciągle to robi, bo wyznacza kolejne. Nic nie przyszło do niej samo.



Jeśli czasem masz chwile zwątpienia, przestajesz wierzyć w siebie, w swojego bloga, w swoje marzenia, jeśli kiedykolwiek zaczynasz wątpić że coś osiągniesz, że zwiedzisz świat, który w zasadzie będzie już w Twojej garści... Popatrz na te zdjęcia powyżej i na zdjęcie kończące ten post. Ona była sobą i doszła do tego, co chciała. Ty nie możesz być nią. Druga taka sama postać już się nie przyjmie. Musisz być sobą i cierpliwie czekać na swój czas. Daj szansę sobie, pomóż losowi wypchnąć Cię na wyżyny - po prostu działaj! Walcz o swoje. Ucz się, pracuj, trenuj, spełniaj marzenia i udoskonalaj talent, pasje. To co widzisz poniżej nie wzięło się z niczego. Możesz mieć inne priorytety, plany, ale to doskonały dowód, że możesz osiągnąć wszystko. Naprawdę wszystko. Wystarczy że się nie poddasz i będziesz cierpliwie na to czekać.


73 komentarze:

  1. Deynn z tego co udało mi się wyszperać w sieci sprzedawała na początku(jak założyła bloga)spodnie przerobione przez nią.Nadal na jej blogu widnieje post z dżinsami przerobionymi przez nią.Natomiast dziś czytałam na jakimś blogu,że jak wyprowadziła się od rodziców do innego miasta,to utrzymywała się z pieniędzy które otrzymywała od miasta i kilka stówek dawali jej jej rodzice.Nie wiem ile do końca jest w tym prawdy.Nie jestem jej wielbicielką czy też fanką lub antyfanką.Jest pyskata z tego co udało mi się zauważyć na między innymi jej profilu ,na facebooku.Podobno blokuje osoby które mają odmienne zdanie niż ona i jej fanki na jakiś temat.Oprócz do zrobienia piersi na swoim profilu przyznała się również do tego,że co jakiś czas robi sobie usta.
    Osobiście bym się nie odważyła na zrobić sobie piersi,bo wiadomo,że czasem(w nielicznych przypadkach)trafiają się powikłania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam jej bloga od początku. Pracowała też jako ochroniarz, a pierwsze ubrania na blogu były z lumpeksow :) wszystko się da.

      Usuń
    2. Znam Maritę z gimnazjum, mieszkałyśmy z sąsiednich miejscowościach.
      Dziewczyna nie miała lekko, na wszystko sama zapracowała. Może ma ciężki charakter ale nie pozwoli po sobie jeździć jak po łysej kobyle! Odpowiada złośliwie na złośliwości a nie udaje, że pada deszcz kiedy na nią pluje.Zyskuje przy spotkaniach w realnym życiu. Zdeterminowana dziewucha, która wie czego chce i sama do tego dąży :)

      Usuń
    3. Dobrze dejna dziekuejmy.

      Usuń
  2. O kurczę, jak motywująco - idealnie do przeczytania w chwile zwątpienia. Nieważne jak źle jest teraz, ważne że kiedyś będzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam nie lubie panny o ktorej piszesz. Tyle w temacie. Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie lubię jak ktoś komentuje nie czytając posta ;)

      Usuń
    2. Przeczytałam i wiem o czym napisalas.
      Ale po prostu chciala nalisac moje zdanie ogólne. Nie mozna?

      Usuń
    3. Jasne że można, ale po co kogokolwiek obrażać? ;) To nie jest najlepsze miejsce na to, szczególnie że jej osoba została przytoczona jako przykład, nie w celu pochwał, obrazy czy jakiejkolwiek bezpośredniej oceny jej postaci. Od wyrażania bezpośrednich ocen na jej temat są raczej jej profile :)

      Usuń
    4. Widze ze Wy chyba nie dokończ wiecie co to znaczy "obrazac kogos". Gdybym napisala ze jest kurwa, szmata czy suka to Ok - to jest obrażanie.
      Ale nie to ze napisalam ze jej nie lubie. Rozumiem ze TO był przykład. Ale szkoda ze tylko jej przykład tu został "pokazany" a nie porównany do jakis bardziej mądrzejszych osob takich jak Jackie Kennedy lub inna madra kobieta.

      Usuń
    5. Też jej nie lubię. I to od razu oznacza, że ją obrażam?

      Usuń
    6. A kogo to obchodzi że jakieś dwie osoby jej nie lubią? XD Ludzie serio jesteście śmieszni. Zajmijcie się własnym życiem, przecież wiadomo, że nie każdy ją lubi, na siłę chcecie zaistnieć w sieci czy co? XD

      Usuń
  4. Dobry post. Też ostatnio myślałam o niej...co by nie mówić zgadzam się z Tobą. Ale czy ostatecznie chciałabym takiej "sławy" nie jestem przekonana, bo mam już rodzinę i inaczej na to wszystko patrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry post. Też ostatnio myślałam o niej...co by nie mówić zgadzam się z Tobą. Ale czy ostatecznie chciałabym takiej "sławy" nie jestem przekonana, bo mam już rodzinę i inaczej na to wszystko patrzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za tą osobowością jednak jest bardzo ładna bo dorosła stała się pełnoprawną kobietką :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Deynn , znam ją już od ponad roku i nie jest jakąś moja wielką motywacją .Lubię ją a nawet bardzo , za to , że motywuję , jest sobą , nie udaje nikogo i walczy do samego końca ..

    Obserwuję i liczę na to samo :
    http://klassandglam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się Twój tok myślenia i mam bardzo podobne zdanie co do niej.Pierwszy post, który ma jakiś przekaz.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy przekaz, prawdziwy. Zgadzam się z Tobą - trzeba dązyć do celu, bo każdy jakoś zaczynał. Lepiej lub gorzej, ale dążył do tego, czego w życiu pragnął:)

    OdpowiedzUsuń
  10. a tej pani to ja nie za bardzo kojarze
    nie mniej jednak przeswietliłas troche jej osobe
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm..chyba nie warto byc jak Ona :) Mam ją i Majewskiego na snapie..i kurde..albo byli w młodości tak gnębieni albo nie mieli przyjaciół. Chwalą się wszystkim na potęgę. Marita blokuje osoby,które mają odmienne zdanie niż Ona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śledze ją od dawna i bardzo lubię oglądać ją i Majewskiego. I szczerze- czasami nie dziwię się, że dostaje hejty, ale z drugiej strony podziwiam ją za to, że do wszystkiego doszła sama, nie biega na wszystkie imprezy jak inne, sławne blogerki. Robi wszystko dla siebie i nie przejmuje się tym co powiedzą inni. No i oczywiście jest szczera, bo nie sądzę, że każda przyznałaby się że miała robiony biust :)

    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Deynn, to że poprawia swoją urodę mi nie przeszkadza. Skoro ma pieniądze, to czemu nie?
    Faktycznie, zmieniła się bardzo, ale wg mnie na lepsze ;)
    Nie jest zadufana w sobie, więc te zmiany wyglądu nie namieszały jej w głowie.
    Uwielbiam ją i Majewskiego, często oglądam ich snapy. Są uroczą parą ♥
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Przekaz posta super:)

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz słyszę o tej dziewczynie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuje ją od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie trochę brakuje jej obycia, widać, że nie jest po studiach, że tak to określę, tylko prosta dziewczyna, ale mimo wszystko faktycznie, sama do wszystkiego doszła i należy jej się za to szacunek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie rozumiem jak można podziwiać osoby za to, że są ładne i wysportowane:) Nie ma ludzi brzydkich są tylko biedni. Gdzie te czasy, kiedy ludzie podziwiali osoby mądre, wykształcone, które naprawdę coś osiągnęły poza wstaniem rano i pójście na siłownie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podziwiam ją za to, że jest ładna. Ba, nawet mi się nie podoba. Sądzisz, że dziewczyna o której jedynie PRZYKŁADOWO wspomniałam tylko wstaje rano i idzie na siłownię? Skąd w takim razie jej bogactwo? Rodzice nie dali jej grosza, do wszystkiego doszła sama, podziwiam jej postęp, motywację, wolę walki. Właściwie nie tylko jej, a każdej osoby, która robi coś ze swoim życiem, a nie tylko siedzi na tyłku i narzeka. Wykształcenie nie jest dla mnie wyznacznikiem totalnie niczego, żyjemy w czasach, kiedy tytuł po studiach jest zwykłym papierkiem.

      Usuń
    2. Bogactwo zdobyła dzięki dziewczynom, które uważają, że wyznacznikiem człowieka nie jest jego wiedza, wykształcenie i osiągnięcia w pewnej dziedzinie/pracy a wygląd, który daje "motywacje". Stąd w dzisiejszych czasach (nawet wśród modelek) nie są ważne predyspozycje i to co ma się w głowie a jedynie ilość obserwatorów w portalach:) Stąd też sponsorzy i bogactwo. Nie mam nic do Deynn, bo uważam, że wygląda świetnie. Jednak nie jest to osoba według mnie do podziwiania i broń boże nie chce nikogo urazić moim zdaniem:)

      Usuń
  19. Moja opinia jest taka:
    Też sanuję jej prace i jej zdolności zarabiania pieniędzy. Bo możemy kogos nie lubić ... ale zarabia dużo pieniędzy a jak wiadomo świat kręci sie wlasnie wokół nich. Zmierzam do tego, ze należy sie jej szacunek wlasnie dzięki temu ze wie jak sie sprzedać. Czy Ty czytelniku umiał byś w ten sposób zarabiać pieniądze ?

    Jezeli chodzi o mnie, ja rownież za nią nie przepadam. obserwowalem ich poczynania przed social media, i zauważyłem, że straszne z nich kłamczuchy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Deynn na pewno osiągnęła bardzo dużo i można brać z niej przykład, spojrzeć na jej metamorfozę, na to kim się stała, co osiągnęła. Bardzo lubię patrzeć się na takie metamorfozy, bo jest to po prostu piękne i zawsze daje mi kopa do roboty.

    http://momentforme-jessica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama za nią nie przepadam. Blogerka modowa z niej w sumie żadna - każdy potrafi znaleźć coś pasującego do siebie w sieciówkach. Co do tej operacji powiększania biustu - uważam, że była ona zupełnie nie potrzebna, ponieważ obserwując ją od ponad dwóch lat nie widzę żadnej różnicy przed i po operacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiła sobie tą operacje żeby mieć takie piersi jak kiedyś. Ćwicząc na siłowni tłuszcz nie spadnie tylko z brzucha i nóg ale z piersi też. Wiele kobiet zajmujących się fitnessem decyduje się na tą operacje ale o tym nie mówi.

      Usuń
  23. Nie lubie jej... denerwują mnie dziewczyny dążące do jej wyglądu, a jak jeszcze kopiują wygląd bloga to ja padam....~HiHania

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję jej sukcesu, miłości i pracy jaką kocha, ale jedyne co mnie w nich obojgu denerwuje to to, że ciągle podkreślają to, że robią to dla hajsu. Ciągle mówią o współpracach, o tym ile to nie mają kasy. Czasami kiedy posłucham jej na snapie i o tym mówi, to mam wrażenie, że ją to śmieszy, że ma pieniądze dzięki swoim obserwatorom :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To prawda bardzo się zmieniła, obserwatorzy są przychylni do jej zmian, ale za to ma masę hejterów. Ja osobiście mam do niej stosunek obojętny :)

    W WOLNEJ CHWILI ZAPRASZAM DO MNIE :) MOGŁABYM PROSIĆ O KILKA KLIKÓW ? ZA UCZCIWE KLIKI ODWDZIĘCZĘ SIĘ OBSERWACJĄ :)


    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dobry tekst! Serio! I jak rzadko zgadzam się w 100% z takim tekstem..tak tu słowo w słowo muszę Ci przyznać rację! To fakt, jeżeli do czegoś dążymy to w końcu to osiągniemy a czy teraz czy za jakiś czas...czas przecież i tak upłynie...trzeba wierzyć że się uda! :) Pozdrawiam..zapraszam, www.someonelikkkeyou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. nic do niej nie mam ale ujęłaś to idealnie bardzo mi sie to podoba :) zaobserwowałam i zapraszam do siebie http://bmellx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak istnieje. Ja nie chcę być jak Deynn. Chce być jak ja. :)))
    Szczerze to znam ją tylko ze słyszenia, na ulicy bym nie poznala haha;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sporo o niej teraz w internecie. Wcześniej ją nawet lubiłam, teraz mniej aczkolwiek podobnie jak Ty - szanuję to co robi i to, że doszła do tego w tak młodym wieku. Faktycznie może być motywacją dla nas, blogerek, które dopiero zaczynają i chcą się poddać.
    Fajny post!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post. Bardzo motywuje i masz rację, że osiągniemy wszystko tylko potrzeba na to czasu i zaangażowania.
    http://oczamiwyoobrazni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Deynn serio motywuje, przynajmniej mnie

    http://wmymswieciewitam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja jestem z tych, którzy muszą ją wygooglać, bo pierwsze w życiu o niej cokolwiek widzę/słyszę/czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cygany kochane motywuja bardzo. Jestem pełna podziwu jej przemiany każdy może się zmienić tylko trzeba chcieć .☺

    Http:// lovefashionandphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Pokochałam Deynn jak tylko o niej usłyszałam. Nie miała pieniedzy na dobry start, a wybiła sie, nie wstydzi sie tego, że pochodzi z niezbyt bogatej rodziny. Pokazuje swoje komplesy, zawahania wiary w siebie, zawsze powie to co konkretnie czuje, nigdy nie owija w bawełnę, nawet jakby miala zrobić z siebie totalną idiotke, bedzie szczera. Za to ją podziwiam. Walczy ze swoimi kompleksami dla Was, żeby to Wam udowodnić, ze wcale nie jest a tymbardziej nie była tak idealna za jaką ją macie. Pokazuje, że jak się chxe to można osiągnąć wszystko. Jest moją ogromną motywacją i wielką inspiracją.

    OdpowiedzUsuń
  35. Pokochałam Deynn jak tylko o niej usłyszałam. Nie miała pieniedzy na dobry start, a wybiła sie, nie wstydzi sie tego, że pochodzi z niezbyt bogatej rodziny. Pokazuje swoje komplesy, zawahania wiary w siebie, zawsze powie to co konkretnie czuje, nigdy nie owija w bawełnę, nawet jakby miala zrobić z siebie totalną idiotke, bedzie szczera. Za to ją podziwiam. Walczy ze swoimi kompleksami dla Was, żeby to Wam udowodnić, ze wcale nie jest a tymbardziej nie była tak idealna za jaką ją macie. Pokazuje, że jak się chxe to można osiągnąć wszystko. Jest moją ogromną motywacją i wielką inspiracją.

    OdpowiedzUsuń
  36. Trochę mi serce zamarło na wstępie. Nie mnie oceniać atrakcyjność kobiety, bo sama nie chcę, aby ktoś patrzył na mnie powierzchownie, natomiast poczytałam trochę o aferach z wyginaniem paneli w Photoshopie, żeby tyłek wyglądał lepiej i posłuchałam jej na różnych filmikach. Dawno nie spotkałam się z tak zakompleksioną osobą, nie rozumiem jej fenomenu i trochę niepokoi mnie to, że stała się czyjąś inspiracją.

    OdpowiedzUsuń
  37. Dla mnie ta dziewczyna to zagadka..jak jej się tak udało wybić- I'll never know!!;p

    http://www.justcleo.pl/2016/06/personalised-gift-ideas-for-someone.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem fanką Deynn i wiem że początki nie są łatwe ale to co osiągnęła bardzo motywuje! :)
    http://paaullina-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. O kurcze, jak post motywuje!
    Do Deynn mam stosunek obojętny. Nie śledzę jej na żadnych portalach, nie mam powodu, aby ją wielbić czy nienawidzić.
    http://roksanaphotoechelon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Nasze uznanie dla ciebie za ten post! ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Czasem aby coś osiągnąć trzeba cierpliwości, której mi brakuje :D Grunt, żeby każdy był sobą i dążył do własnych celów. Jedynie takie osoby mogą inspirować, pokazują że można coś osiągnąć. Tylko jednym przychodzi sukces łatwiej a innym trudniej, ale nie ma rzeczy niemożliwych

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja nie uważam, że Deynn jest jakaś wyjątkowa. Wybiła się jako blogerka modowa, a teraz jest... fitnesiarą? :D Moim zdaniem to jest takie szukanie sławy na siłę. Jasne, fajnie, że ma pieniądze, ale myślę, że bum na Deynn się niedługo skończy, bo nie ma ona do zaoferowania nic, oprócz półnagich fotek :D I nie staram się jej tutaj obrazić, bo osobiście nic do laski nie mam, po prostu uważam, że na takiej sławie się daleko nie zajedzie.
    http://iga-be.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. W pełni zgadzam się z Tobą, A jestem fanką Deynn. Może nie jestem z nią od samego początku ale jestem już długi czas. Pamiętam czasy gdy była z Oskarem, uwierzcie mi Ona mega rozwinęła się przy Danielu. Widać diametralną różnice między życiem z Oskarem, a życiem z Danielem. Wiem, że jest pyskata, zdarzy jej się i denerwowało mnie to ale już teraz nie zwracam na to uwagi. Biust to jej sprawa, jej ciało i jejdecyzja. Są zagrożenia po takiej operacji ale sama była tego świadoma, wypowiadała się na słynnym snapie w tej sprawie. Czytała dużo o tym w internecie i sam lekarz ją uświadomił. Nie, nie bronie Marity, mówię jak jest. I nie,nie chce Was do niej przekonać. P.S bardzo fajny post autorko! :)/pozdrawiam, Lilka

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja kiedya namietnie ja ogladalam i bylam jej fanka, Daniela rowniez. Ale rzeczywiscie ich przechwałki, non stop gadanie o pieniądzach i wieczne narzekanie Deynn na swoj wyglad to przesada. Ladna z niej dziewczyna a zakompleksiona. Ja nie wiem co czuja osoby ktôre rzeczywiscie są otyłe lub natura nie obdarzyla ich uroda, ze skoro Marita nazywala sie "prosiakiem" majac 60 cm w talii to jak one powinny sie nazywac? Poza tym ostatnio na snapie, bo co jakis czas jeszcze ja ogladam, jest taka sztywna, jakby chciala byc idealna, nawet rzesa nie mrugnąć w nieodpowiedni sposob. Kiedys fajna, wygadana dziewczyna, naturalne snapy, a teraz wszystko pozowane. Nie da sie byc idealnym przeciez..

    OdpowiedzUsuń
  45. Sama prawda ;) zdacydowanie widać, że jak się chce to można wszystko osiągnąć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc, jeżeli tylko byś chciała ruszyc palcem, to miałabys dzis wszystko to, co ma deynn. tylko, poprostu ci sie nie chcę?

      Usuń
  46. Przekaz postu jak najbardziej super!

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetny post! Pokazuje tzw kulisy blogowego biznesu. Jeśli masz pieniądze to masz wszystko, jeśli masz talent to masz mało, bo ludzie są zazdrośni o to, co mają inni i zazwyczaj nie pozwalają się wybić takim jednostką. Super motywacja do działania :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  48. Super post!
    Ja obserwuję ją i Majewskiego od 8 miesięcy. Na początku włączając ich snapy (szczególnie Majewskiego), poprawiały mi humor i pozytywnie nastawiały. Teraz - przemądrzali, co to nie oni, jacy mądrzy i nauczeni przez życie. I te obnoszenie się z pieniędzmi... Babcia seata mu kupiła, a teraz "gównem" jeździć nie będą więc Audi za 200tys. A blogerka/stylistka z niej żadna, ciągle chodzi tak samo ubrana, na zdjęciach na blogu ubrana jak każda z nas. Nic nowego, twórczego, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  49. obserwuję deynn od samego początku,nie znam jej osobiście więc nie mam zamiaru oceniać jej zachowania, ale jej wizualna przemiana jest dla mnie jak najbardziej na plus,fajnie,że spełnia swoje marzenia i idzie do przodu :)


    zapraszam do siebie -> KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Tak jak sama piszesz, każdy jakoś zaczynał :) ja choćby wczoraj śmiałam się z moich początków blogowania jak i z pierwszych makijaży :) teraz uważam, że wyglądam ok i styl sobie wyrobiłam ale kto wie czy za kilka lat znów nie będę się śmiała z siebie :D
    Najważniejszy jest dystans no i pasja oraz konsekwencja w tym co się robi :) reszta sama przyjdzie.

    http://paula-visage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Mnie zablokowala bo odpowiedzialam jednej dziewczynie ktora porownywala ja do lewandowskiej a przeciciez to dwie inne rozne bardzo rozne kobiety dodalam ze nie obrazajac nikogo. I jedyne co mnie motywuje to te audi bo auto musze kupic:D ( pol serio pol nie) bo wiemy ze skromnościa nie grzesza i kipia ma boki tym co maja ( i nie raz a milion snapow o tym samym) dodalam ze nie rozumiem jak ludzi motywuja osoby ktorych nie znaja i widza tylko za szklanym monitorem bo na mnie to nie dziala totalnie i ze chcialabym zrozumiec ta "energie" . Moze jestem dziwna. Obserwowalam ja i wypowiedzialam sie raz nie obrazajac jej bron Boze. Obserwowala lajkowalam itd ale chyba nie spodobalo sie bo nie napisalam czegos takiego jak 20 komentarzy wyzej czyli " ale jestes mega swietna sliczna i cudna itd".. Wypowiedzialam sie raz i to wcale nie obrazajac jej. No coz..przestalam obserwowac i ja i jego.

    OdpowiedzUsuń
  52. może i przeszła zajebistą metamorfozę - szanuję to. ale inteligencją to ona nie grzeszy :) budowanie zdań, sposób wypowiadania się, wskazują na to, że jest bardziej osiedlową patuską niż damą.

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak można powiedzieć, że kobieta jest brzydka. Może się komuś nie podobać, ale to nie powód żeby nazywać ją brzydką. Każdy jest na swój sposób piękny. Czytając tego posta odniosłam wrażenie, że masz straszne parcie na sławę i kasę. Niby to żarty, ale da się odczuć zazdrość. Niby taka fuu i beee, a jednak coś tam o niej wiesz. Czyli jest na tyle interesująca, że poświęcasz jej czas. Wracając do kasy, każdy w dzisiejszych czasach liczy na szybki i łatwy hajs. Najlepiej żeby się nie narobić a zarobić. Era blogów i blogerek powoli dobiega końca. Dlatego wszystkim blogereczkom (włączając w to Ciebie) radzę wziąć się za naukę i uczciwą pracę, bo to w życiu jest ważniejsze niż fejmik w internecie.

    OdpowiedzUsuń
  54. Jedna z osób ,które sława nie zmieniła uwielbiam ją .Za to co robi ,jaka jest i każdego motywuje choć nie masz już sił to Ona i tak cie zmotywuje do działania .Świetna dziewczyna moim zdaniem świetna osobowość choć nie znam ją na żywo ... daję mi bardzo dużo pozytywnej Energi i pokazuje ,ze wszystko się da.

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie trawię jej, dla mnie to taka dresiara, tyle że w 'ładnym opakowaniu'. Często zachowuje się jak zwykła prostaczka... Choć fakt, dla mnie jest przepiękna! Za to mój narzeczony mówi, że dla niego jest taka sobie i ma jakąś wielką głowę. :D

    OdpowiedzUsuń
  56. ja chciałabym napisać coś z innej beczki. Marita, jak i inne blogerki modowe, a jest ich kilka, lubią podkreslac, że do wszystkiego doszly same, ciężka pracą, harowaniem na produkcji czy w sklepie po 12 godzin. Ilke jest osób, które charują po 12 godzin, a jednak nie stać je na zrobienie piersi, ust, na drogie ciuchy, kosmetyki. To, że ona zaczęła pracować na produkcji, nie oznacza, że z tych pieniędzy stać byłoby ja na samodzielne życie i drogie ciuchy. Dopiero prowadzenie bloga doprowadza te dziewczyny takie jak Marita czy Paulina Czepielewicz, do tego, że stać je na kosmetyki z górnej półki. Bardzo mnie denerwują te ich komentarze, ze do wszystkiego doszły ciężką pracą/ Na prawdę? Gdyby nie blog, z pensji ze sklepu czy produkcji nigdy nie zrobiłyby sobie ust czy biustu. nie stać byłoby je na zagraniczne wycieczki.

    OdpowiedzUsuń
  57. Lubię Deynn, kibicuje jej i jestem pod wrażeniem ile już osiągnęła i jak się zmieniła na lepsze. :) W jakiejś części jest dla mnie inspiracją, żeby nie poddawać się tylko pracować nad spełnieniem swoich marzeń. I ja osobiście bardzo lubię jej charakter i sposób bycia. :)

    OdpowiedzUsuń